Po siedmiu miesiącach znowu stanęłam na przeciw Ciebie, nie mówiłam nic, choć w głowie miałam setki myśli. Wieczorami zawsze obmyślałam, co Ci powiem jak Cię spotkam, nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby stać i tylko patrzeć na Ciebie w milczeniu. A jednak w niektóre sytuacje nie da się ot tak wczuć, nie można do końca ich sobie wyobrazić. Nic się nie zmieniłeś, nadal w oczach masz to kurewskie zło, to co kiedyś mnie tak pociągało. \ dziamdziaa
|