Żałuję, że nie widziałam mojej miny, gdy były chłopak napisał do mnie o spotkaniu. Zgodziłam się, ponieważ wiedziałam, że ani ja ani On nic do siebie nie czujemy. Myślałam, że nie miał nic lepszego do roboty, a On? On chciał się wygadać, zwierzyć i chyba Mu to pomogło - znaczy mam taką nadzieję. Cieszę się, że choć minęło jakieś dwa lata On wciąż ma do mnie zaufanie. Nie inaczej - cholernie mnie to cieszy. II samowystarczalna
|