14.02.2010. pierwsze walentynki...mieliśmy pecha w ten dzień, tak się stało, że saamochód mu się zepsuł i wydawało by się, że dzień zakochanych spędzimy osobno...ale nie...prosząc mojego tatę zawiózł mnie do niego..byłam szczęśliwa jak nigdy dotąd.! Wiedział, że go kocham ponad wszystko./sluchajkotq
|