Wakacje 2009 roku...przyjeżdżał co drugi dzień do mnie, mimo, że miał ponad 40 km . Powiedział, że dla mnie to nawet rowerem na koniec świata pojedzie. :) Te wspólne wieczory, wypady nad jezioro, ogniska, imprezy...wiedziałam, że będą wyjątkowe..wydawało się, że był taki zakochany...;( /sluchajkotq
|