uwielbiam czytać archiwum, zwłaszcza te rozmowę w której mnie przepraszałeś przyjacielu. zraniłeś mnie wtedy, doskonale pamiętam jak i czym. powiedziałeś o mnie jak o dziweczce. dużo ludzi mnie tak ocenia, byłabym gotowa to przeżyć gdybym usłyszała to z innych ust. ale nie z Twoich. nie z ust tego, z którym spędziłam cudowną noc na wycieczce ( bez sexu, rzecz jasna.) nie zwracając uwagi na to, że robimy coś złego. tego, który wyżalał mi się z każdego problemu i tego, który mnie pocieszał. byłeś zawsze PRZYJACIELEM. w tamtej rozmowie powiedziałeś, że masz trzy skarby swoją dziewczyne, przyjaciela i mnie. cudowne uczucie być czyjąś przyjaciółką, naprawdę. ale teraz wiem, że chyba złudne. obgadujesz mnie. wiem o tym. teraz nawet wiem kiedy i zgadnij od kogo, haha. pewnie, że od Ciebie. ale miło wiedzieć, że przez kilka miesięcy byłam Twoim skarbem, taką jakby młodszą siotrzyczką. miło. ;)
|