W nieokreślonym czasie, stałeś się moim władcą. Całkowicie zawładnąłeś nad moim ciałem, umysłem. Chodź nie było Cie blisko, codziennie gościłeś w mojej chorej podświadomości i zrytej już od dawna psychice. Byłeś dla mnie wszystkim, byłeś moim wzorem, moim przewodnikiem po świecie, dla którego zrobiłabym wszystko. Któregoś dnia, obudziłam się zapłakana, a w ustach miałam słowo 'koniec'. Tak nie mogło być dalej. Zdecydowałam poddać się terapii, która miała pomóc mi uporać się z tym wszystkim. Wręcz niewyobrażalne, że ta szczęśliwa dziewczyna, żyjąca wolnością, idąca przez świat z szerokim uśmiechem na twarzy, to ta sama osoba, która dusiła się od nadmiaru Ciebie. Nigdy więcej, nie popełnię już tak wielkiego błedu. Nigdy. //ejczujeszto.
|