 |
slodka-lala-512112.moblo.pl
Ubrała ulubione szpilki krótkie spodenki i bokserkę. Ciemne włosy opadały na jej opalone ramiona. Weszła na salę. Poczuła męskie spojrzenia które lustrowały ją z góry
|
|
 |
Ubrała ulubione szpilki, krótkie spodenki i bokserkę. Ciemne włosy opadały na jej opalone ramiona. Weszła na salę. Poczuła męskie spojrzenia, które lustrowały ją z góry do dołu. 'I dobrze, niech patrzą.' Myślała, idąc do przyjaciółek. Wypiły kilka kieliszków. Parkiet płonął żywym ogniem, gdy zaczęła tańczyć. Pewien chłopak nie odstępował jej na krok, wiedziała, że ten najważniejszy patrzy i cieszyła się jego towarzystwem. Jednak, gdy odwróciła się, żeby porozmawiać zobaczyła przed sobą swoje bóstwo. 'Co to za frajer?' Warknął. 'Co to za pytanie?' Zapytała sucho. Minęła go, ale złapał ją za ramię i przyciągnął blisko. Zaśmiała mu się w szyję. 'Zazdrosny?' Mruknęła kusząco. 'Jak cholera.' Powiedział w jej włosy. 'Masz pecha, kocie.' Szepnęła i przygryzła wargę. Po chwili mógł jedynie podziwiać jej ciało wtulone w innego faceta. 'Ty skurwysynie, spowodowałeś, że dotykając tego, który ze mną tańczy, mam ochotę rozpłakać się, jak małe dziecko.' Pomyślała setny już raz.
|
|
 |
uporządkuje swoje życie pomalutku , kroczek po kroczku , najpierw ułożę ubrania w szafie , potem wyrzucę wszystkie maski i odkurzę różowe okulary.
|
|
 |
siedząc na moim ulubionym fotelu, macham nogami jak kilkuletnie dziecko i ze słuchawkami w uszach, żuję moją ulubioną gumę balonową. wwielbiam ten stan. stan, kiedy wiem, że mogę sobie pozwolić na obojętność w stosunku do mojego przeznaczenia. stan, kiedy wiem, że nie muszę walczyć z losem, aby wyszarpać mu szczęście.
|
|
 |
patrzeć przez pryzmat szklanki z truskawkowym kiślem .
|
|
 |
a jedną z tych rzeczy, która najbardziej boli jest ta, która uświadamia ci, że ma on do wyboru całe mnóstwo dziewczyn, toteż nigdy nie wybierze ciebie.
|
|
 |
biegła ścigając księżyc , zapatrzona w gwiazdy które podobno miały spełniać jej życzenia.
|
|
 |
leżąc w trawie wpatrywała się w niebo, liczyła gwiazdy i marzyła o miłości, ale nie o zwykłym zauroczeniu, lecz o prawdziwym uczuciu. zastanawiała się jak to jest kogoś kochać tak naprawdę, tak jak opisane jest to w książkach i pokazane na filmach. leżąc tak i rozmyślając, z obawą myślała tylko o jednym "a jeżeli ja nigdy nie spotkam miłości mego życia?".
|
|
 |
w kapeluszu z marzeń i w płaszczu z uśmiechów.
|
|
 |
gdy byłam młodsza ważyłam parę kilo mniej. nie potrzebowałam wciągać brzucha, gdy miałam na sobie obcisłą sukienkę. dzisiaj jestem już starsza i moje ciało się wyzwoliło. istnieje pewna forma elastycznego komfortu, tam gdzie kiedyś była talia. włoskie buty muszą być większe o dwa numery, żebym w ogóle mogła wsadzić je na nogi, a krok w rajstopach zbyt często znajduje się na poziomie kolan. zrozumiałam jednak, że nie ma znaczenia, jeśli coś złego się przydarzy albo jak czarny jest dzisiejszy dzień: życie idzie dalej i jutro będzie lepiej. zrozumiałam, że o człowieku dużo świadczy jak sobie radzi z tymi rzeczami: 1. deszczowy dzień 2. zagubiony bagaż 3. splątane łańcuchy z lampkami na choinkę . zrozumiałam, że obojętnie jaki ma się stosunek do rodziców, i tak tęskni się za nimi, gdy już ich nie będzie.
|
|
 |
i znów chciałabym mieć tą pewność siebie, jak to dziecko, które wciąż myśli, że wszystko mu się należy.
|
|
 |
z frajerami kosa. z przyjaciółmi sztama.
|
|
 |
jeśli chcecie znać moje zdanie, chodzimy na filmy, bo chcemy zobaczyć bajkę. Księżniczka, która odkłada swoje klejnoty, żeby wyznaczyć własną ścieżkę.. rozdzieleni kochankowie wracają do siebie.. ale życie to nie bajka.. a szczęśliwe zakończenia zdarzają się bardzo rzadko.. w prawdziwym życiu, młoda królowa staje się tyranem.. i zabiera swoich poddanych na wojnę. właśnie dlatego potrzebujemy filmów. żeby przypominały nam, że mimo wszystko miłość może zakwitnąć w najbardziej nieprawdopodobnym miejscu.. i że czasem nawet bajka może się spełnić.
|
|
|
|