 |
ansomia.moblo.pl
marzę o Paryżu gorącej czekoladzie gwieździstej nocy i ewentualnie o mężczyźnie ale takim prawdziwym bez fałszu zatajeń i nieporozumień.
|
|
 |
|
marzę o Paryżu, gorącej czekoladzie, gwieździstej nocy i ewentualnie o mężczyźnie, ale takim prawdziwym - bez fałszu, zatajeń i nieporozumień.
|
|
 |
|
czasami słyszę jak pęka mi serce.
|
|
 |
|
obydwoje byli winni, razem to spieprzyli razem powinni naprawić. obydwoje byli siebie warci.
|
|
 |
|
najchętniej zniknęłabym na miesiąc, dwa. ale co to da. muszę po prostu polubić samą siebie. jak zawsze narzekam i nic z tego nie wychodzi, może kiedyś w końcu przyjdzie taki dzień, w którym powiem, że jestem zajebistą dziewczyną i nie mam powodu do marudzenia na swój temat. może.
|
|
 |
|
nie jest mi źle, nie jest mi dobrze ani nawet nie jest mi przykro. jest mi nijak, obojętnie, na zasadzie "będzie, co ma być".
|
|
 |
|
myślałam jak większość kobiet - mężczyźni są źli. że są draniami, dwulicowi, uwielbiają zdradzać.. aż nagle zjawiasz się ty.
|
|
 |
|
najbardziej zniszczyli mnie ci, którzy powinni być podporą.
|
|
 |
|
nie mam pewności, że przestałam kochać, a zaraz zacznę szlochać. po prostu mam już dość "love forever". ona mnie osłabia. nie widzę już w sobie cienia, który mogłabym komu kolwiek oddać. nie znaczy dla mnie żaden chłopak na świecie więcej niż wszystko. trudno, było co było. na szczęście to już nie wróci, a ja nie wkopię się w kolejne bagno, zwane - zakochaniem.
|
|
 |
|
konieczny do życia jest tlen, cała reszta to kwestia priorytetów.
|
|
 |
|
co, mam teraz płakać, bo znowu coś się spieprzyło? musiałabym przepłakać całe życie, kochanie. a prawdziwych powodów do płaczu niewiele. i płakać za tobą też nie warto.
|
|
 |
|
wiem, że czasem bardzo trudno mnie kochać, ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach.
|
|
 |
|
może powiem ci co mam do powiedzenia. powiem ci jak bardzo cię kocham i powiem też, że to o tobie myślę, gdy wychodzę na balkon w nocy i palę fajkę.
|
|
|
|