 |
|
108 831 ale co? obserwujących czy obserwowanych ? a może obserwujący :>
|
|
 |
|
A na dobranoc, podaj jej do łóżka pewność,że jest dla Ciebie najsłodszym deserem.
|
|
 |
|
We mnie. Tam powinieneś teraz być.
|
|
 |
|
przecież koniec dopiero nadejdzie. jeszcze dotknij mojej dłoni, w oczy spójrz, masz czas i mnie.
|
|
 |
|
i nie wiedzieć czemu w tym momencie powietrze zrobiło się ciężkie, brzemienne samotnością. i uczucie osamotnienia nie opuściło mnie już przez resztę nocy.
|
|
 |
|
te kurewskie cząsteczki co spływają po policzku i rozmazują makijaż to, jak domniemam, łzy się nazywają?
|
|
 |
|
gdy rozmawialiśmy, był prawdziwszy niż cokolwiek innego. był bardziej prawdziwy, niż wszystko inne co znałam, przez całe życie. widziałam go, całowałam go, kochałam go.. a teraz go nie ma.
|
|
 |
|
pewnie, stań bliżej, poczuj mój zapach, podziwiaj. uwielbiam, jak nie radzisz sobie z własnymi pragnieniami.
|
|
 |
|
Pamiętam jak pierwszy raz Cię zobaczyłem. Przez chwilę zapomniałem dlaczego jestem w tym miejscu, jednak myśl, że taka dziewczyna na pewno ma chłopaka albo męża, otrzeźwiła mnie. Cieszyłem się jednak, że to nie Ciebie przysłali do mnie, nie mógłbym skupić się na tych negocjacjach. Coś mnie jednak wołało, coś uciekało za drzwiami. Nagle to co wydawało się najważniejsze, z czym tu przyszedłem było tylko formalnością a zacząłem szukać wzrokiem Ciebie jakby ktoś podpowiadał sercu, że to ma sens. Na lunchu o coś zapytałem, coś odpowiedziałaś i już nie wiem czy to nasze uśmiechy, czy dźwięk głosów, a może rozszerzające się źrenice sprawiły, że staliśmy tam przez chwilę wpatrzeni, blokując kolejkę. Potem wszystko było łatwiejsze, jakby nasze duszę zawarły pakt bez naszej wiedzy. Wiedzieliśmy, że to nie ostatni raz kiedy się widzimy ale krążyliśmy żartami i spojrzeniami wokół pytania o kolejne spotkanie.
|
|
|
|