 |
|
Chwyciłem cię za dłoń choć wiedziałaś, że nigdzie nie pójdziemy, spojrzałem ci w oczy i widziałem jak wraca w nich życie, nie wiedzieliśmy co zrobić z następną chwilą ale każde kolejne wydawały się tak nieistotne. Baliśmy się to zniszczyć słowami,jednak szepnąłem coś o ucieczce i poszłaś ze mną. Choć na chwilę schowamy się przed światem, na chwilę wróci szczęście jak kometa, która nie zatrzyma się chyba że rozbije się o nas. Może starczy mi tych chwil na resztę życia bez ciebie, będę wracał tu, do naszych czułości kiedy dni znowu staną się szare. Schowałem cie w sobie na zawsze, ogrzewasz kiedy ziąb, rozświetlasz gdy mrok, pomagasz wstać z kolan i stawiać kolejny krok. Oby któryś zaprowadził mnie do ciebie, obyś tak chętnie przylgneła gdy otworze ramiona.
|
|
 |
|
Zapomniałam...nie.....tylko ten brak czasu..... by wpaść i opisać swoje szczęście...
tyle wspomnień a tyle jeszcze przed nami....
I tyle w temacie....nie będę zapeszać
|
|
 |
|
Gdy zasypiam z dziewczyną w nocy widzę Ciebie jak się śmiejesz patrząc mi prosto w oczy, bo oboje wiemy, że to pic na wodę, bo całując się z nią myślę tylko o Tobie.
|
|
 |
|
nie pragnę zemsty, nie pragnę ciebie, już nie warto.
|
|
 |
|
są dni, w których odchodzi się, nie zostawiając nikomu adresu.
|
|
 |
|
spóźniłeś się, kilkanaście łez wcześniej, byłabym ci w stanie wybaczyć, teraz odejdź.
|
|
 |
|
powiedz jak zapomnieć? powiedz, a spróbuję.
|
|
 |
|
gdy wybierałam ciebie spośród innych miałam nadzieję, że to docenisz.
|
|
 |
|
Czasem dobrze stracić nadzieję na własne szczęście, można skupić się na szczęściu innych i przypadkiem odnaleźć swoje.
|
|
 |
|
pozwól, by dawał tyle, ile sam chce dawać, a ty wyciągaj wnioski.
|
|
|
|