 |
|
I znów przyszły te chore,bezsenne noce.. Z milonem myśli i łzami na policzkach ,ze słuchawkami w uszach i bólem rozdzielającego serca.../autorkanieznana
|
|
 |
|
myśl o mnie cokolwiek: że się poddałam, jestem niestała, niekonsekwentna, mało poważna, cyniczna, chłodna i obojętna. oskarż mnie o co zechcesz: o dziecinność, niesłowność i że nie tak miało być. nazwij mnie jak zechcesz: dziecinna materialistka, skrajna egoistka. tylko zanim otworzysz usta, spójrz proszę na moment w kierunku lustra i zastanów się kogo w nim widzisz.
|
|
 |
|
Jeśli to schrzaniłem na dobre nigdy sobie nie wybaczę, nawet jeśli to okaże się korzystne dla wszystkich, nie wybaczę i już. Przegrałem w tę grę. K...a!!!
|
|
 |
|
Przyznaję się, tym razem to ja zje6ałem. Na obronę mam to, że nie miałem wszystkich danych i chciałem dobrze. OK, bądźmy szczerzy, jestem idiotą.
|
|
 |
|
stanąć na dachu, wstrzymać oddech by ostatni raz otworzyć powieki i ostatni raz zasnąć.
|
|
 |
|
nie wykańczam cię. ja cię niszczę.
|
|
 |
|
jak się poznali? przypadkiem. zresztą jak wszyscy.
|
|
 |
|
niszcz mnie. z każdym dniem coraz mocniej, proszę bardzo. zniszcz mnie do końca, przecież taki był właśnie twój plan. nawet nie próbuj się teraz zawahać, zrealizuj go do końca.
|
|
 |
|
Słyszałem tyle razy, że czasami jeśli kogoś kochamy trzeba się z nim pożegnać ale dopiero dziś wiem, że w tej znaczącej chwili nie czuć bólu, nic nie czuć i nic już nie ma sensu.
|
|
 |
|
Zbliża się, czuć to w powietrzu, widać w liściach na chodniku, dłuższych cieniach. Nadchodzi moment w którym uśmiechy nie wystarczą, radość z wzajemności uczuć załamie się pod ciężarem okrutnej niemocy, bólu tęsknoty i dreczacych wizji, w których to inne ramiona trzymają w objęciach. Miałem nadzieję, że będziemy mieli szanse być jeszcze bliżej i dłużej ale dogonił nas koniec lata.
|
|
|
|