|
za kilka miesięcy patrząc na jej zapłakaną twarz stwierdził że nic jej przecież nie obiecywał i że mogła się domyślić że to nie będzie trwało wiecznie... Ona jednak była tak naiwna, że uwierzyła w jego puste słowa wtedy wydawało jej się tak przepełnione miłością do niej...
no cóż... kolejna nie spełniona miłość, kolejne łzy, kolejna próba zapomnienia...
ale da rade,bo przecież jest silną kobietą. na pewno da rade. dotąd aż będzie w to wierzyła wytrwa w tym świecie pełnym obłudy i kłamstw ... byle by się tylko nie potknęła i nie zwątpiła.
|