 |
|
My tutaj, tacy słabi wszyscy, błagamy o miłość, krzyczymy, bo miłość, błagamy, mówimy, kochaj mnie, no weź, pokochaj mnie, tak jak ja kocham Ciebie, pokochaj mnie i nie daj mi zapomnieć, że dla Ciebie nie ma nic ważniejszego ode mnie, że nigdy nikt, nic, nigdzie, tak bardzo, jak ze mną, no proszę, proszę, przyznaj, że odwzajemniasz to, co ja czuję do Ciebie, przyznaj, że też czujesz to, o czym żadne z nas nie ma odwagi powiedzieć na głos ani słowa, no weź, pokochaj mnie, proszę, przecież byłoby cudownie, przecież też jesteś słaby, wszyscy jesteśmy, tacy słabi, wszyscy, którzy jednak prędzej czy później przekonali się, dowiedzieli się, że jednak nie, że jednak to nie to, że jednak to nie działa, że jednak nikogo nie obchodzi Twoje złamane, zakochane do granic możliwości serce i że, krótko mówiąc, to możesz je sobie wziąć i spierdalać.
|
|
 |
|
I to szczęście, gdy nie widzisz kogoś tyle czasu, a przez te kilka dni, które spędzacie razem, mimo czasu i odległości, wciąż, w każdej minucie dostrzegasz miłość w Jego oczach, która daje siłę na kolejne kilka miesięcy.
|
|
 |
|
Jest mi ciężko ale ktoś powiedział, że nieważne co by w życiu się działo trzeba iść naprzód. Dumnie stawiać każdy krok, nawet jeśli podstawiają Ci nogi radując z każdego upadku. Podnieść się i z uśmiechem na utach pójść dalej - podnieść się choćby mieli z siłą tysięcy wdeptać Cię w ziemie.
Jeśli zrozumieją, że nie ma NIC.. nic co by mogło Cię zniszczyć - odpuszczą.
A wtedy TY z tym uśmiechem na ustach będziesz najszczęśliwszą osobą na ziemi.
Będziesz świadom tego, że nic nie jest w stanie zabić Twojej duszy pomimo, że ciało poddało się na starcie. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Wyrosłam z przeżywania tego, że ktoś odchodzi, bo tyle razy przeszłam przez wszystkie fazy straty, że kolejnym ludziom po prostu każę spierdalać zanim przyjdzie im do głowy myśl, żeby mnie zostawić. [ ej_co_ty_odwalasz ]
|
|
 |
|
Kiedy znajdziesz ten list na dnie szuflady będę już daleko. Turkot pociągu będzie zagłuszał moje myśli, w których nie będzie nikogo poza Tobą. Droga minie mi szybko, a słońce wpadające do peronu będzie sygnałem do tego, że pora już wysiadać. Chwycę walizkę i pójdę do domku, gdzie wychodząc z pokoju na taras jedną nogą będę na plaży. Morska bryza orzeźwi moje zaspane ciało, mewy przywitają w nowym miejscu. Serce zatęskni za Twoim sercem, a dłonie za Twoim dotykiem. / aniusssia
|
|
 |
|
Nie lubię miejsc które kojarzą mi się z tobą. Jest tam mnóstwo wspomnień i myśl że nie mogę ich już nigdy powtórzyć. Popełniam wciąż te same błędy i tracę tych na których mi zależy. Mogliście od razu uciekać ode mnie. Teraz byłoby łatwiej. Przecież wiedzieliście że nie warto być blisko. Nie z kimś takim jak ja. Nigdy nie będzie warto. Więc nigdy nie wracajcie. / i.need.you
|
|
 |
|
zmęczenie i bezsenność odbiera mi jasność umysłu / i.need.you
|
|
 |
|
Jestem człowiekiem bez serca dlatego nie mogliśmy być na zawsze, to moja wina. Dla mnie nie można żyć i ze mną też nie można. Nie można mnie kochać. Tak bardzo chciałabym uwierzyć w siebie. Zobaczyć kogoś kto powie, że tak mocno kocha. Dlaczego tak szybko wszystko rozwalam, a później jakby nigdy nic naprawiam to, choć to mnie wykańcza. / i.need.you
|
|
 |
|
Noce są najgorsze. Nienawidzę ich. Leżenie w pustym, zimnym łóżku. Kiedyś tu byłeś. Zabawne. Czy wtedy też było zimne? Spałeś ze mną i przy mnie. Trudno zapomnieć. Słów, dotyku, ust, dłoni, zapachu. Czuje wciąż. To nigdy nie odejdzie. Zostanie ze mną na zawsze. Tak mi smutno, że nie zasłużyłam na ciebie. Że nie chciałam wziąć od ciebie to co chciałeś mi dać, a chciałeś dać dużo. Inna jest dla ciebie, inna jest przeznaczona. Lepsza. Ona nie da ci powodu do odejścia bo ona w ciebie nie zwątpi. Zawsze cię zrozumie. Ale nie obiecuję, że będzie kochała bardziej. Ja umiem kochać, mnie nie można kochać. Nie mam już siły przepraszać. Tyle razy już to robiłam. Nie ma ciebie i nie będzie. Już nic się nie wydarzy. Między nami nie ma nic. I nie będzie. Tak mi smutno. Ty nie zasługujesz na moje zło. Znajdziesz niebo. Naprawdę tak myślę. Żyj spokojnie. Kocham cię. / i.need.you
|
|
 |
|
Nie potrafię ubrać tego w słowa, w dotyk raczej też nie. / i.need.you
|
|
 |
|
Jesteś pewną częścią mnie, ale tym kawałkiem, którego nienawidzę, ale muszę zaakceptować. / i.need.you
|
|
 |
|
szłam donikąd,a ty złapałeś mnie za rękę. pokazałeś mi czym jest szczęście. naprawdę cię kochałam,pragnęłam by być zawsze blisko ciebie. nie potrafiłam walczyć,gdy ta miłość upadała,nie mogłam robić tego sama.gdzie twoje chęci na naprawę,by to wszystko nie spadało na dno? nie było.. kochałeś,ponoć byłam dla ciebie ważna. pokazywałeś każdego dnia,że znaczę dla ciebie wiele,jak nikt inny. czy to były puste kłamstwa? czy to były słowa rzucane na wiatr? nie wiem. do dziś nie wiem prawdy o nas,o naszym związku. odszedłeś łamiąc mi serce,próbowałam je podnieść,lecz ty znów zniszczyłeś mnie słowami rzucanymi w moją stronę. jak żyć,gdy kochasz ponad wszystko,a miłość umarła? jak wstać po upadku który zniszczył twoje serce ? kiedy zaświeci słońce? żyjesz gdzieś,beze mnie. zapewne szczęście już cię spotkało. czy moje miejsce w sercu zastąpiła ona? nie umiem znieść bólu,który niszczy mnie każdego dnia,każdej nocy. nie umiem zamknąć powiek i uśmiechnąć się i podziękować Bogu za piękny dzień./magda
|
|
|
|