 |
|
Ciekawe czy choć raz pomyślałaś o mnie od ostatniego spotkania. Myślałem, że zapomnę o Tobie po kilku dniach a dziś szukałem Cię od rana. Cieszyłem się i martwiłem. Tak dobrze Cię zobaczyć, tak przykro, że tylko zobaczyć.
|
|
 |
|
A może nadzieja jest lepsza niż prawda. Może cieszmy się, że jeszcze jakaś została zanim prawda zdusi oststnie wspomnienie młodości.
|
|
 |
|
Zaskocz mnie, proszę, spraw mi uśmiech, niech ta iskra nie gaśnie w chłodzie czarnej nocy, niech zawiśnie jak gwiazda, migoce czerwonym światłem aż opadnie dotykiem, bliskością bardziej rzeczywistą niż spojrzenia i uśmiechy, niech słowa płyną na falach, na których unosiliśmy się dotąd dryfując samotnie... Głupie nadzieje, zamykam oczy wiedząc jak będzie, wierząc w zupełnie co innego.
|
|
 |
|
Mam dość tego, że czuję się tak bezwartościowy. Czasami nie wiem co zrobić z własnym życiem, po prostu istnieję. Czuję, jakby wszystko w moim życiu się rozpadało, a ja jestem tutaj i patrząc, jak się to rujnuje. Już mam dość mówienia sobie że wszystko będzie dobrze powoli tracę nadzieję we wszystkim. Jestem jak uschnięty kwiat, który nigdy nie wie, jak się podnieść. Próbuję tylko żyć, dopóki nie znajdę powodu, by dalej kontynuować.
Ciężko udawać, że jestem silną osobą, kiedy w głębi serca wiem, że też powoli rezygnuję z siebie. Presja życia próbuje mnie obciążyć i czuję, że nic na to nie poradzę. Czuję, że z dnia na dzień staję się coraz bardziej bezwartościowa, a to sprawia, że czuję się taka mała. Czasami chciałbym być bardziej wartościowy jako człowiek. Chciałbym być wystarczająco dobry i silny. I czasami chciałabym być inną osobą - kimś bardziej godnym i szczęśliwym.
— Shiori X
Sztuka: sayu. Idź
|
|
 |
|
Jestem zmeczony, ale jutro będę się starał, jestem zły ale jutro będę się uśmiechał, jestem martwy ale zrobię tyle rzeczy, bo powinienem. Spojrzysz miw oczy i znowu posmutniejesz bo za uśmiechem zobaczysz że zostaliśmy oszukani, nic już nie ma znaczenia poza przeżyciem, jak pieprzone rośliny, jak wesoły słonecznik patrzymy w słońce aż wypali nam ostanie płatki naszych nadziei.
|
|
 |
|
I po co starania, nie ma w nas doskonałości, nie będziesz tym kogo pragnę, a ja, ja jestem tylko sobą. Zawiedziemy siebie jak każdy, oczekiwaniami z bajek rozkochamy, oczekiwaniami z domów zadźgamy. Spójrzmy sobie w oczy, zanim spojrzymy prawdzie, niech niesie nas nadzieją głupich, niech rozrywa nas emocja, aż uczucia dogonią myśli, które będą ganić nas aż do bólu rozstania.
|
|
 |
|
Czy wiesz jak to jest czuć zapach przygody zaraz za chwilą zapomnienia, czuć potęgę możliwości za krokiem w sąsiednią uliczkę, radość na samą myśl że spojrzę ponad zasady, mury wyższe od szczęścia.
|
|
 |
|
Chciałbym usnąć nie szukając w marzeniach łóżka, chciałbym budzić szukając niecierpliwie rzeczywistości.
|
|
 |
|
Dałem Ci wszystko, otworzyłem serce i śpiewałem słowami, jakbym zdjął ostanie okrycia mojej duszy. Czułem to co pisałem, po kawałku oddawałem Ci siebie. Nie potrafię już czuć, nie potrafię uśmiechać się tak. Śpiewały mi myśli, tańczyłem każdym oddechem. W każdym promieniu wiosny czułem lato. A ty, ty spijałaś moją duszę, siorbałaś jakby chcąc smakować jej każdą kroplę. Splunęłaś nią we mnie kiedy już wyssałaś smak, jak starą gumę. Już wiem kim jesteś, i nie przeszkadza to w bólu, że straciłem kogoś kogo udawałaś. Tęsknie za nią, za postacią którą grałaś, chciałbym zapomnieć że kochałem kłamstwo.
|
|
 |
|
W dzień chodzę ubrany w koszulkę z napisami które nic nie znaczą, w nocy żyje zdaniami wymyślonych historii, które rozpalają emocje.
|
|
 |
|
Najfajniejszy jestem gdy gubię te myśli. Znajduję siebie. Kogo są te myśli, wypieprzam je od razu i czuję się wolny, tak wolny od lat. Choć, spotkaj nowego mnie, w promieniach słońca jaśnieję mocniej niż tam gdzie wpatrywałaś się we mnie ostatnio. Daj mi znak a wykonam ruch. Będziemy przełamywać obawy aż zetkną się nasze usta.
|
|
 |
|
utknąłem, jak w moim życiu teraz już otwieram umysł i serce na to co nowe co poza mną, piszę, dalej piszę, ta sama historia choć lepsza, muszę tylko poukładać wszystkie pomysły i zatonąć po raz kolejny, cieszyć się tym po raz kolejny i już nic nie potrzeba, nikogo, radość tworzenia nowych światów
|
|
|
|