 |
|
po zakończonej grze pionki i król wracają do jednego pudełka
|
|
 |
|
Złość jest tak silna, że nawrzeszczą na swój największy autorytet. Smutek, tak głęboki, że nie są w stanie wstać z łóżka. Lęk może sparaliżować, do tego stopnia, że nie zdadzą egzaminu. Radość zamienia się w euforię, którą trudno kontrolować.
|
|
 |
|
- Czego dokładnie teraz chcesz? - Porozumienia. Podania sobie dłoni. Wyjaśnienia przeszłości, nieporozumień, błędów. Zwykłej rozmowy. Chcę uśmiechu, dotyku, uścisku. Chcę, żeby było, jak wcześniej. Chcę tej relacji. Wzajemności. Tego poczucia, że bez względu na wszystko, zawsze mamy siebie. Chcę tylko usłyszeć "tęskniłem" albo "brakowało mi ciebie". Chcę mieć łzy w oczach i zaparty w piersi dech. Chcę tej radości, która gdzieś zniknęła. Tego człowieka, który był zawsze i zawsze był wart wszystkiego. [ yezoo ]
|
|
 |
|
zastanawiam się czasami co jest między nami, czy coś się zmieniło jeśli tak to w która stronę poszło? na lepsze, może złe? po prostu tęsknie za tym uczuciem gdy byłam dla Ciebie oczkiem.
|
|
 |
|
wszystko będzie możliwe, gdy sam dla siebie przestaniesz być przeszkodą
|
|
 |
|
nie musimy przecież być z kimś razem, żeby czuć się z nim związanym bardziej niż z kimkolwiek w świecie
|
|
 |
|
Miłość to fikcja wciskana ludziom żeby nie skakali z okien..
|
|
 |
|
Najgorsza jest pustka i niemożność wyrażenia bólu kiedy zużyło się cała rozpacz.
|
|
 |
|
Wiesz o co mi chodzi? O to, że czasem trzeba umieć przyjść do kogoś i tak zwyczajnie po ludzku porozmawiać. Wydaje się to być tak proste, że aż śmieszne, prawda? Przecież znasz kogoś od kilkunastu lat, żyliście ze sobą ramię w ramię, robiliście wspólnie tak wiele rzeczy, a teraz co, wypadałoby usiąść i porozmawiać, bo coś w międzyczasie poszło nie tak, bo pojawił się ktoś, coś i wszystko runęło? Więc jak teraz rozmawiać? Przecież się znacie, kurde, znacie się na wylot, a nie potraficie usiąść naprzeciwko siebie i najzwyczajniej w świecie powiedzieć „przepraszam”? Czy duma jest warta tych zmarnowanych dni, miesięcy, lat, które już straciliście tocząc ze sobą pianę? Powiedz mi, czy to jest tego warte? Czy nie żałujesz? [ yezoo ]
|
|
 |
|
Moja głowa to najlepsze miejsce na popis dla bólu. Skubany właśnie tam czuje się swobodnie. Za swój pokaz owacje dostaje. Od serca komór, od płuc i od oddechu. Od spojrzeń moich nawet, od słuchu. W artykule czytałam: można w tęsknocie afirmacje odnaleźć. Ja nie widzę nic, poza bojaźliwym dłoni i warg smutnym drganiem. /just_love.
|
|
 |
|
Umierać od środka to zgubić element układanki , która kiedyś była całością nie mając pojęcia gdzie jej szukać , ja tez tego pojęcia nie mam.
|
|
 |
|
Ból to przejaw słabości opuszczający ciało .
|
|
|
|