 |
|
królowa dram, tak na drugie mam.
|
|
 |
|
Drogi Święty Mikołaju. W tym roku chce jedynie, aby osoba, która to czyta była szczęśliwa.
|
|
 |
|
Nie każda cisza oznacza spokój.
|
|
 |
|
Tej nocy, do mnie przyjdź.. do mnie przyjdz, potargaj mi sny...
|
|
 |
|
Możesz mieć tysiące kobiet, ale za każdym razem gdy się obudzisz, będziesz płakał,że to nie ja leżę obok Ciebie
|
|
 |
|
Chcialam zostać, Ty przecież wiesz. Ale to już jest ostatni wiersz
|
|
 |
|
Spójrz w lustro... Wiesz kogo widzisz? Wspaniała, mądra, piękna i kochana osobę, która w życiu przeszla już przez niejedno pieklo... Ale wszystko się ułoży, tylko wytrzymaj jeszcze trochę .
|
|
 |
|
Nie ma nic gorszego niż śniąca się osoba, za którą tęsknisz
|
|
 |
|
Nie przewróce się. Nawet się kurwa nie potkne.
|
|
 |
|
Rozmawiasz ze mną a każda moja komórka słyszy muzykę, tylko nie uszy, one wolą Twój głos.
|
|
 |
|
Skończyły mi się nawyki, poza wykradaniem uśmiechów, łowieniem pocałunków, upajaniem się miłymi szeptami, zanurzaniem kłów w szczerych sercach. Nie pragnę seksów, alkoholów, tańca wirów pragnę żebyś pragnęła tak mocno jak ja, kiedy każdy wstrzymany oddech jest łykiem nieskończoności, każde spojrzenie razi potęgą chaosu. Narkotyk nieuchwytnej miłości.
|
|
 |
|
Powinienem był Ci powiedzieć, wtedy, kiedy siedzieliśmy popijając turecką kawę, kiedy poczułem Twój uśmiech jak zawirował przez całe moje wnętrze, kiedy blask Twoich oczu sprawiał, że smakowałem każde słowo, kiedy Twój zapach przyspieszał neurony abym mógł rozbawiać Cię odpowiedziami. Powinnaś wtedy wiedzieć, zanim nie mogliśmy się rozstać, zanim nie stanęliśmy milczący pośród opadających gwiazdek a jednak krzyczący całym sobą jak wiele czujemy patrząc tak na siebie, zanim nie mogliśmy zasnąć rozrywani ekscytacją. Potrafię tylko niszczyć zbyt wysokie wieże, które zbuduję. Nic się nie ostaje, prócz kraterów żalu, ból wypala radość w wieczne zapomnienie. Niszczyciel światów niewinnych. Odejdę zanim nie będzie już dobrych wspomnień.
|
|
|
|