 |
|
Najpiękniejszy dar to przebaczenie. Tam, gdzie nie chce się przebaczyć, od razu powstaje mur. Od muru zaś zaczyna się więzienie.
|
|
 |
|
nienawidzę swojej słabej psychiki,
nienawidzę siebie.
|
|
 |
|
Kochani życzę Wam, aby te święta były jeszcze lepsze niż te poprzednie. Abyście spędzili je w gronie najbliższych. Aby zagościła w waszych domach magia świąt. Dla kierowców - szerokości, czarnej drogi i uważajcie na mnie, jeśli w styczniu zdam prawo jazdy. A co do nowego zbliżającego się roku, abyście dalej spędzali cudowne chwilę ze swoimi połówkami, a dla tych samotnych - głowa do góry, może to ten rok będzie dla Was najważniejszy. A co do mnie - jestem szczęśliwa, mam przy sobie jego. Niczego więcej nie potrzebuję. I wiem, że następny rok, będzie dla mnie rokiem zmian, ale bardzo mnie to cieszy. Klaudia (;
|
|
 |
|
Nie dam się, nie poddam. Od tego, od głupiego papierka zależy moja przyszłość i spełnienie moich marzeń.
— jebana maturo, nie dam się.
|
|
 |
|
Paradoks mojego życia? Nic nie robię i ciągle nie mam czasu.
|
|
 |
|
Nie lubię, gdy ktoś od tak, ze złego humoru mnie olewa, a jak humor się poprawia, zachowuje się jak gdyby nigdy nic. Cholernie nie lubię, gdy ktoś mnie olewa.
|
|
 |
|
nie mogę tu za dużo o nim pisać,
nie mogę,
bo wówczas wy też byście się w nim zakochały.
|
|
 |
|
- Stań na tym! - krzyknął kiedy widział,że o mały włos nie spierdzieliłam się ze stołku, na którym próbowałam dostać czubka choinki. Spadłam na tyłek, nie bolało. Kiedy zobaczyłam jego przestraszoną mine, wybuchnęłam głośnym śmiechem. Złapał mnie za nogi, przyciągnął na środek pokoju i zaczął łaskotać, nienawidziłam tego. Nie umiem opanować wtedy ruchów swojego ciała, kopnęłam go w brzuch, wyjebał się na choinkę, potłukł wszystkie bombki a światełka rozpryznęły się na wszystkie strony świata i tak o to, spędzamy święta bez niej. Ale to nic, mamy jeszcze karpia, kocham święta z nim mimo tego,że nie są tak precyzyjnie magiczne jak te u mamy | rastaa.zioom
|
|
 |
|
moje dłonie każą mi tęsknić za Tobą.
|
|
 |
|
'' Syn (Maciek): Będę miał dziecko. Ojciec (Paweł): Co? Jak to będziesz miał dziecko? M: No, normalnie kurwa, z kobietą. P: To jest Twoja koleżanka z klasy? M: Nie, to jest moja nauczycielka od literatury. P: O kurwa! '' MÓJ ROWER :)
|
|
 |
|
No fajnie, fajnie. Właśnie zauważyłam, że za oknem zrobiło się biało.
|
|
 |
|
wszystkiego najlepszego słoneczka, spełnienia marzeń, duużo prezentów, miłości miłości i jeszcze więcej miłości, oby nowy rok był dla każdego dużo lepszy od poprzedniego! :)
|
|
|
|