 |
|
jak każdy przeciętny człowiek mam czasem ochotę zwyczajnie wstać, wyjść i pierdolnąć drzwiami.
|
|
 |
|
oczywiście byłam świadoma, że alkohol nie jest rozwiązaniem, ale woda zasadniczo też nim nie była.
|
|
 |
|
jeśli się czasem zastanawiasz, to życzę Ci najlepiej. to jedna z największych prób charakteru - życzyć komuś niegdyś najważniejszego szczęścia, którego się nie będzie składnikiem, ani nawet świadkiem.
|
|
onna dodał komentarz: do wpisu |
3 grudnia 2015 |
 |
|
Jako kobieta powinnam dzwigac mężczyzne, którego kocham, razem z jego problemami prawda? Nawet gdy mam dość swoich, gdy jesteśmy wiele kilometrów od siebie. Nawet jeśli nie jesteśmy razem. Jeśli on napisze nagle, że mu zle, a ja widze, ze tak jest, to zapominam, że on czasem jest nie w porzadku wobec mnie i go podnosze, tak? Czy robie coś zle?|k.f.y
|
|
 |
|
Ale ludzie są jak róże, mają ciernie, ranią. I widzisz, chyba z wiekiem tutaj częściej kłamią.
|
|
 |
|
tysiąc wypitych razem kaw, głupia myślałam, że Cię znam.
|
|
 |
|
"Brakuje mi tych spotkań, bo przez ten krótki czas wydawało mi się, że coś ma sens. Pewnie złudnie jak zwykle. Takie dziwne wrażenie, że warto cokolwiek. Prawie nie pamiętam tego uczucia, tak rzadko mnie odwiedza. Żyję, owszem. I właściwie nic poza tym. Na niczym mi jakoś szczególnie nie zależy. A wtedy przez krótką chwilę naprawdę mi się żyć chciało."
|
|
 |
|
"Ciebie jednego tylko mam I właśnie Ciebie tylko nie mam."
~ Agnieszka Osiecka
|
|
 |
|
"Trzeba strasznie dużo przeżyć, żeby dało się powiedzieć: to nic."
|
|
 |
|
Czy to było zakochanie? nie wiem... raczej nie. To było takie "coś". Taka magiczna więź. Coś, czemu nie umiem nadać imienia. Coś, co nas do siebie przyciągało i nie chciało puścić. Coś, co sprawiało, że chcieliśmy mówić sobie o wszystkim i, że oboje rozumieliśmy się bez słów. Nie wiem co to było.. ale było cholernie mocne.
- Veriolla
|
|
 |
|
nie oceniaj mnie po przeszłości. już w niej nie żyję.
|
|
|
|