głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zazzuu

Charakter niespokojny  niepokorny  trudny.. Powiedziała  spróbujmy   dostała nieprzespane noce  trzeźwe rozmowy  wyrwała z rąk 40 ..

olik96321 dodano: 16 marca 2012

Charakter niespokojny, niepokorny, trudny.. Powiedziała "spróbujmy", dostała nieprzespane noce, trzeźwe rozmowy, wyrwała z rąk 40%..

Twój głos nagle zniknął.. I nawet nie było mi specjalnie przykro .

olik96321 dodano: 16 marca 2012

Twój głos nagle zniknął.. I nawet nie było mi specjalnie przykro .

czasami boję się  iż inna zauważy w Tobie to co ja. że spodobają się jej Twoje czekoladowe patrzałki  że będzie kochać to jak wymawiasz literę r  że polubi Twoje wystające żebra i duże usta. po prostu obawiam się  iż ktoś obcy zauważy takiego ideała  jakim   wbrew pozorom   jesteś.

waniilia dodano: 15 marca 2012

czasami boję się, iż inna zauważy w Tobie to co ja. że spodobają się jej Twoje czekoladowe patrzałki, że będzie kochać to jak wymawiasz literę r, że polubi Twoje wystające żebra i duże usta. po prostu obawiam się, iż ktoś obcy zauważy takiego ideała, jakim - wbrew pozorom - jesteś.

pewnego dnia wybrała się na spacer wraz z najlepszymi przyjaciółmi. od rozstania z miłością życia nie zostawiali jej nawet na chwilę. spotkała go w parku. jego oczy były pełne łez  a usta wyginały się w podkowę. nieogarnięte włosy latały we wszystkie strony przykryte niechlujnie full capem. już chciała podbiec  wyciągnąć szczotkę z torebki  a czapkę poprawić. już chciała podejść  przytulić go jak kiedyś  gdy usłyszała szept   'przypomnij sobie  jak zachował się wobec Ciebie.' odwaga rozpłynęła w sekundę. olała go  mimo olbrzymiego bólu serca.

waniilia dodano: 15 marca 2012

pewnego dnia wybrała się na spacer wraz z najlepszymi przyjaciółmi. od rozstania z miłością życia nie zostawiali jej nawet na chwilę. spotkała go w parku. jego oczy były pełne łez, a usta wyginały się w podkowę. nieogarnięte włosy latały we wszystkie strony przykryte niechlujnie full capem. już chciała podbiec, wyciągnąć szczotkę z torebki, a czapkę poprawić. już chciała podejść, przytulić go jak kiedyś, gdy usłyszała szept - 'przypomnij sobie, jak zachował się wobec Ciebie.' odwaga rozpłynęła w sekundę. olała go, mimo olbrzymiego bólu serca.

czasami chciałabym uciec od zgiełku ruchliwych ulic  daleko gdzie brakuje fałszywych ludzi. najlepiej na małą wieś  gdzieś w górach. codziennie rano pijąc poranne kakao widziałabym idealny widok. wieczorami zaś piekłabym pianki w ognisku  jak w amerykańskich bajkach. nocą leżałabym z Tobą przy kominku  na białym  miękkim dywanie i wiesz  świat wydawałby się lepszy  spokojniejszy   jak z bajki. chyba tak wyglada niebo.

waniilia dodano: 15 marca 2012

czasami chciałabym uciec od zgiełku ruchliwych ulic, daleko gdzie brakuje fałszywych ludzi. najlepiej na małą wieś, gdzieś w górach. codziennie rano pijąc poranne kakao widziałabym idealny widok. wieczorami zaś piekłabym pianki w ognisku, jak w amerykańskich bajkach. nocą leżałabym z Tobą przy kominku, na białym, miękkim dywanie i wiesz, świat wydawałby się lepszy, spokojniejszy - jak z bajki. chyba tak wyglada niebo.

masz go przez większość dni w roku  nie wliczając wakacji  wszelkich świąt  weekendów  chyba sama najlepiej wiesz dlaczego. kiedy nikt nie zwraca na Ciebie najmniejszej uwagi szukasz jego sylwetki w tłumie ludzi spacerujących po szkolnym korytarzu. zawstydzona  ogarniasz jego nowe spodnie  buty  bluzę. mimo tego  iż już nic was nie łączy   tęsknisz  za jego uśmiechem  delikatnymi pocałunkami  barwą głosu. najwyższy czas zapomnieć  nie łudzić się. już nigdy nie będzie jak dawniej.

waniilia dodano: 15 marca 2012

masz go przez większość dni w roku, nie wliczając wakacji, wszelkich świąt, weekendów, chyba sama najlepiej wiesz dlaczego. kiedy nikt nie zwraca na Ciebie najmniejszej uwagi szukasz jego sylwetki w tłumie ludzi spacerujących po szkolnym korytarzu. zawstydzona, ogarniasz jego nowe spodnie, buty, bluzę. mimo tego, iż już nic was nie łączy - tęsknisz, za jego uśmiechem, delikatnymi pocałunkami, barwą głosu. najwyższy czas zapomnieć, nie łudzić się. już nigdy nie będzie jak dawniej.

kiedy odejdzieszsz  pamiętaj o mnie   Pamiętaj o nas i o tym  czym byliśmy.  Widziałem jak płaczesz  widziałem jak się śmiejesz.  Obserwowałem Cię śpiącą przez chwilę.  Mógłbym być ojcem Twojego dziecka.  Mógłbym spędzić z Tobą życie.  Znam Twoje lęki  Ty znasz moje.  Mieliśmy wątpliwości  ale teraz jest dobrze.  I kocham Cię  przysięgam  że to prawda.  Nie potrafię żyć bez Ciebie  goodbye my lover

zozolandia dodano: 15 marca 2012

kiedy odejdzieszsz, pamiętaj o mnie, Pamiętaj o nas i o tym, czym byliśmy. Widziałem jak płaczesz, widziałem jak się śmiejesz. Obserwowałem Cię śpiącą przez chwilę. Mógłbym być ojcem Twojego dziecka. Mógłbym spędzić z Tobą życie. Znam Twoje lęki, Ty znasz moje. Mieliśmy wątpliwości, ale teraz jest dobrze. I kocham Cię, przysięgam, że to prawda. Nie potrafię żyć bez Ciebie /goodbye my lover

przecież my nawet nie mieliśmy siebie w planach.

olik96321 dodano: 15 marca 2012

przecież my nawet nie mieliśmy siebie w planach.

Wszyscy podziwiali ją jak bardzo jest silna . Mimo tak wielu problemów potrafiła się uśmiechnąć i powiedzieć ? będzie dobrze ?. Najgorsze były wieczory . Zdejmowała maskę   którą nosiła na co dzień i zaczynała żyć normalnie

olik96321 dodano: 15 marca 2012

Wszyscy podziwiali ją jak bardzo jest silna . Mimo tak wielu problemów potrafiła się uśmiechnąć i powiedzieć ? będzie dobrze ?. Najgorsze były wieczory . Zdejmowała maskę , którą nosiła na co dzień i zaczynała żyć normalnie

i choć czasem mówię 'idź' wiedz  ze po chwili dodam ' i zabierz mnie ze soba '

olik96321 dodano: 15 marca 2012

i choć czasem mówię 'idź' wiedz, ze po chwili dodam ' i zabierz mnie ze soba '

Niech kończy się świat. Pojutrze czy dziś   nieważne. Niech rozpadnie się na pół  albo niech coś zgniecie go na miazgę

olik96321 dodano: 15 marca 2012

Niech kończy się świat. Pojutrze czy dziś - nieważne. Niech rozpadnie się na pół, albo niech coś zgniecie go na miazgę

kiedy dorosnę z moich stóp nie będą schodzic dziesięcio centymetrowe platformy  moim ulubionym kolorem będzie czerwień  a ramiona zdobić będzie co dzień to nowa marynarka . Dnie będę spędzać w klinice lecząc ludzi. Ale to zostawię na potem   teraz wolę szare  przetarte rurki i Ciebie.

olik96321 dodano: 15 marca 2012

kiedy dorosnę z moich stóp nie będą schodzic dziesięcio centymetrowe platformy, moim ulubionym kolorem będzie czerwień, a ramiona zdobić będzie co dzień to nowa marynarka . Dnie będę spędzać w klinice lecząc ludzi. Ale to zostawię na potem , teraz wolę szare, przetarte rurki i Ciebie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć