głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zazazakrecona

Cz.1 Wiesz  musisz mieć świadomość  że też się boję. To  że czekam na Ciebie i zależy mi na nas nie oznacza  że sama jestem na cokolwiek gotowa. Też mam obawy  uwierz. Nie chodzi mi już o te  związane z tym  że nie zechcesz spędzić ze mną życia  ale o te  że mielibyśmy spróbować jeszcze raz. Pragnę tego z całego serca  ale myślisz  że dla mnie nie byłoby to trudne? Wiesz  bałabym się  że znowu nam się nie uda  że Ty kiedyś kolejny raz znikniesz bez pożegnania. Musiałabym się uporać z całym tym ciężarem przeszłości  zapomnieć o tych nieprzespanych nocach i przepłakanych dniach. Spakować do worka wszystkie swoje żale  łzy  które wylałam i wszystkie myśli  które powodują  że Ci nie ufam. Wraz z Twoim powrotem czekałby mnie gruntowny remont siebie i swojego wnętrza  tak aby ponownie umieć obdarzyć Cię zaufaniem  poczuć się bezpieczną i zrobić miejsce na nowe przeżycia. Sądzisz  że to takie proste? Wcale nie.

he.is.my.hope dodano: 9 stycznia 2014

Cz.1 Wiesz, musisz mieć świadomość, że też się boję. To, że czekam na Ciebie i zależy mi na nas nie oznacza, że sama jestem na cokolwiek gotowa. Też mam obawy, uwierz. Nie chodzi mi już o te, związane z tym, że nie zechcesz spędzić ze mną życia, ale o te, że mielibyśmy spróbować jeszcze raz. Pragnę tego z całego serca, ale myślisz, że dla mnie nie byłoby to trudne? Wiesz, bałabym się, że znowu nam się nie uda, że Ty kiedyś kolejny raz znikniesz bez pożegnania. Musiałabym się uporać z całym tym ciężarem przeszłości, zapomnieć o tych nieprzespanych nocach i przepłakanych dniach. Spakować do worka wszystkie swoje żale, łzy, które wylałam i wszystkie myśli, które powodują, że Ci nie ufam. Wraz z Twoim powrotem czekałby mnie gruntowny remont siebie i swojego wnętrza, tak aby ponownie umieć obdarzyć Cię zaufaniem, poczuć się bezpieczną i zrobić miejsce na nowe przeżycia. Sądzisz, że to takie proste? Wcale nie.

Byłaś przy mnie zawsze aniołku a raczej diabełku  bo wolałaś to drugie określenie. Byłaś przy mnie  gdy upadłem i sięgałem po narkotyki  byłaś przy mnie gdy najebany stałem na moście z butelką niedopitej wódki i krzyczałem  ze chce umrzeć. Byłaś przy mnie  gdy mój najlepszy przyjaciel walczył o życie  byłaś przy mnie  gdy odbył się jego pogrzeb. Byłaś przy mnie  gdy rzucałem się na każdą osobę  która tylko na mnie spojrzała. Byłaś przy mnie  nawet  gdy ci ubliżałem i kazałem już spierdalać. Byłaś obok  gdy upadłem na samo dno i nie chciałem się podnieść. Byłaś obok  gdy zamiast do pracy skręcałem w stronę baru. Byłaś przy mnie  gdy przychodziłem poraniony  obity  umazany we krwi. Byłaś przy mnie  gdy leżałem w szpitalu i gdy z niego uciekałem. Byłaś przy mnie  gdy wzywali mnie na komisariat. Byłaś obok  gdy mój tata walczył z rakiem  byłaś obok  gdy z ekipą podpaliliśmy kilka motorów. Byłaś przy mnie gdy trenowałem boks i czasami marnie ze mną było. Byłaś zawsze  kurwa  dosłownie  wróć

nieodpowiedzialny_ dodano: 9 stycznia 2014

Byłaś przy mnie zawsze aniołku a raczej diabełku, bo wolałaś to drugie określenie. Byłaś przy mnie, gdy upadłem i sięgałem po narkotyki, byłaś przy mnie gdy najebany stałem na moście z butelką niedopitej wódki i krzyczałem, ze chce umrzeć. Byłaś przy mnie, gdy mój najlepszy przyjaciel walczył o życie, byłaś przy mnie, gdy odbył się jego pogrzeb. Byłaś przy mnie, gdy rzucałem się na każdą osobę, która tylko na mnie spojrzała. Byłaś przy mnie, nawet, gdy ci ubliżałem i kazałem już spierdalać. Byłaś obok, gdy upadłem na samo dno i nie chciałem się podnieść. Byłaś obok, gdy zamiast do pracy skręcałem w stronę baru. Byłaś przy mnie, gdy przychodziłem poraniony, obity, umazany we krwi. Byłaś przy mnie, gdy leżałem w szpitalu i gdy z niego uciekałem. Byłaś przy mnie, gdy wzywali mnie na komisariat. Byłaś obok, gdy mój tata walczył z rakiem, byłaś obok, gdy z ekipą podpaliliśmy kilka motorów. Byłaś przy mnie gdy trenowałem boks i czasami marnie ze mną było. Byłaś zawsze, kurwa, dosłownie, wróć

Tysiące słów wypowiedzianych nad miarę spowodowały  że uczucia stały się bardziej wyraziste i zaintonowane  ale też bolesne i zbyt dosadne. Wcześniej nie brałem tego pod uwagę i rzucałem słowami jak nożami  bez przejmowania się konsekwencjami i tym czy kogoś to boli  nikt nawet nie potrafił mi się przeciwstawić i powiedzieć kiedy popełniam błąd i tracę kontakt z bliskimi. Nareszcie wystąpiła z szeregu ona. Moja nimfa  która zawładnęła moim umysłem. Przerwała mój niepotrzebny potok słów  ale w nieodpowiednim momencie. Krzyczała  płakała a ja pomimo tego  ze widziałem jak jej emocje są ustawione na krawędzi i pojedynczo z niej spadają to kontynuowałem swoją idiotyczną zagrywkę próbując wyładować złość. I chociaż serce mi się łamało na setki kawałków  gdy łzy spływały po jej policzkach to chciałem udawać twardego  nie widząc że właśnie ta chwila zaważyła na wielu czynnikach  zbyt ważnych by wszystko utrzymać w neutralnej formie. Właśnie w tej chwili coś nieodwracalnie pękło.

nieodpowiedzialny_ dodano: 9 stycznia 2014

Tysiące słów wypowiedzianych nad miarę spowodowały, że uczucia stały się bardziej wyraziste i zaintonowane, ale też bolesne i zbyt dosadne. Wcześniej nie brałem tego pod uwagę i rzucałem słowami jak nożami, bez przejmowania się konsekwencjami i tym czy kogoś to boli, nikt nawet nie potrafił mi się przeciwstawić i powiedzieć kiedy popełniam błąd i tracę kontakt z bliskimi. Nareszcie wystąpiła z szeregu ona. Moja nimfa, która zawładnęła moim umysłem. Przerwała mój niepotrzebny potok słów, ale w nieodpowiednim momencie. Krzyczała, płakała a ja pomimo tego, ze widziałem jak jej emocje są ustawione na krawędzi i pojedynczo z niej spadają to kontynuowałem swoją idiotyczną zagrywkę próbując wyładować złość. I chociaż serce mi się łamało na setki kawałków, gdy łzy spływały po jej policzkach to chciałem udawać twardego, nie widząc że właśnie ta chwila zaważyła na wielu czynnikach, zbyt ważnych by wszystko utrzymać w neutralnej formie. Właśnie w tej chwili coś nieodwracalnie pękło.

Cz.2 Każda komórka ciała jest nim przepełniona.Nie jest łatwo się go pozbyć.Powiem więcej często nie potrafię się go pozbyć.Nie pozwala o nim zapomnieć czas spędzony wśród ludzi sterta ubrań do prasowania czy jakakolwiek inna czynność zapełniająca czas. Bez względu na to  gdzie i z kim jestem  cokolwiek robię  wszędzie czuję pustkę i przeszywający moje serce i duszę chłód. Wiem  że nie jestem sama  że mam obok siebie kochającą rodzinę i cudownych  oddanych przyjaciół  ale bez względu na to jakby się starali  prawda jest taka  że tylko Ty możesz mi tu pomóc i sprawić żebym czuła się spokojna. To już taki czas mojego życia  że Ciebie potrzebuję najbardziej. Właśnie Ciebie. Twojej dłoni obok mojej i Twojego wsparcia.Miałeś być moją siłą  pamiętasz? Proszę więc  bądź nią.Nawet jeśli nie czujesz się jeszcze w pełni gotowy  nic nie szkodzi.Nie chcę od Ciebie zbyt wiele.Wystarczy tylko żebyś był.Mam jeszcze trochę siły jeśli zechcesz dać odrobinę swojej  możemy być niepokonani. he.is.my hope

he.is.my.hope dodano: 9 stycznia 2014

Cz.2 Każda komórka ciała jest nim przepełniona.Nie jest łatwo się go pozbyć.Powiem więcej,często nie potrafię się go pozbyć.Nie pozwala o nim zapomnieć czas spędzony wśród ludzi,sterta ubrań do prasowania czy jakakolwiek inna czynność zapełniająca czas. Bez względu na to, gdzie i z kim jestem, cokolwiek robię, wszędzie czuję pustkę i przeszywający moje serce i duszę chłód. Wiem, że nie jestem sama, że mam obok siebie kochającą rodzinę i cudownych, oddanych przyjaciół, ale bez względu na to jakby się starali, prawda jest taka, że tylko Ty możesz mi tu pomóc i sprawić żebym czuła się spokojna. To już taki czas mojego życia, że Ciebie potrzebuję najbardziej. Właśnie Ciebie. Twojej dłoni obok mojej i Twojego wsparcia.Miałeś być moją siłą, pamiętasz? Proszę więc, bądź nią.Nawet jeśli nie czujesz się jeszcze w pełni gotowy, nic nie szkodzi.Nie chcę od Ciebie zbyt wiele.Wystarczy tylko żebyś był.Mam jeszcze trochę siły,jeśli zechcesz dać odrobinę swojej, możemy być niepokonani./he.is.my hope

Cz.1 Ej kochanie  zdecyduj już coś  proszę. Ciągle czekam i czekam  na Ciebie  na Twoją decyzję czy nawet zwykłą wiadomość. Każdego dnia  każdej godziny i minuty  rozumiesz mnie? Czasem z tej tęsknoty już mnie wszystko boli i nie wiem co wtedy ze sobą zrobić. Staram się  aby ten czas oczekiwania na Ciebie był jakoś zapełniony  ale nie zawsze się to udaje. Wiesz  że zdarza mi się kłaść wcześniej spać  byle tylko skrócić to czekanie  nie myśleć tyle  nie tęsknić. A wiesz też  że ostatnio nie mogę w nocy spać  budzę się przestraszona  że znowu znikniesz całkiem z mojego życia  bo nie zechcesz w nim zostać. Coraz trudniej to wszystko znoszę. Jasne  wiem  że widujemy się co jakiś czas i niby nie powinnam tęsknić. Tylko  że tak nie jest  wiesz? Zauważyłam  że coraz częściej potrzebuję Twojej obecności  albo chociaż zwykłej wiadomości  że o mnie nie zapomniałeś. Kiedy cisza między nami się przedłuża  nawet o zwykłą chwilę  strach to moje drugie imię.

he.is.my.hope dodano: 9 stycznia 2014

Cz.1 Ej kochanie, zdecyduj już coś, proszę. Ciągle czekam i czekam- na Ciebie, na Twoją decyzję czy nawet zwykłą wiadomość. Każdego dnia, każdej godziny i minuty, rozumiesz mnie? Czasem z tej tęsknoty już mnie wszystko boli i nie wiem co wtedy ze sobą zrobić. Staram się, aby ten czas oczekiwania na Ciebie był jakoś zapełniony, ale nie zawsze się to udaje. Wiesz, że zdarza mi się kłaść wcześniej spać, byle tylko skrócić to czekanie, nie myśleć tyle, nie tęsknić. A wiesz też, że ostatnio nie mogę w nocy spać, budzę się przestraszona, że znowu znikniesz całkiem z mojego życia, bo nie zechcesz w nim zostać. Coraz trudniej to wszystko znoszę. Jasne, wiem, że widujemy się co jakiś czas i niby nie powinnam tęsknić. Tylko, że tak nie jest, wiesz? Zauważyłam, że coraz częściej potrzebuję Twojej obecności, albo chociaż zwykłej wiadomości, że o mnie nie zapomniałeś. Kiedy cisza między nami się przedłuża, nawet o zwykłą chwilę, strach to moje drugie imię.

Podejmując walkę o to co jest dla Ciebie ważne  owszem możesz przegrać  ale jeśli nie zdecydujesz się na nią  musisz mieć świadomość  że już przegrałeś.   he.is.my.hope

he.is.my.hope dodano: 8 stycznia 2014

Podejmując walkę o to co jest dla Ciebie ważne- owszem możesz przegrać, ale jeśli nie zdecydujesz się na nią, musisz mieć świadomość, że już przegrałeś. / he.is.my.hope

Możesz mi robić  co chcesz  tylko nie rań mi serca. Do tej pory wiele przecierpiałam  już więcej nie chcę. Chcę być szczęśliwa.

he.is.my.hope dodano: 8 stycznia 2014

Możesz mi robić, co chcesz, tylko nie rań mi serca. Do tej pory wiele przecierpiałam, już więcej nie chcę. Chcę być szczęśliwa.

Mogłabyś znów stanąć w moim progu i bezwstydnie wykrzyczeć czego pragniesz i czego ci brakuje. Mogłabyś również wejść ubrudzona swoimi farbami w jednej ręce trzymając pędzel a w drugiej butelkę dobrej whisky. Podszedłbym do ciebie i mocno do siebie przytulił po czym pocałował delikatnie w czoło splatając przy tym nasze dłonie. Wciągnąłbym cię do mieszkania  kurwa  przecież to mieszkanie jest również twoje  wyprowadzka niczego nie zmieniła. Mała  ty wciąż masz klucz  więc nie rozumiem dlaczego nadal nie widzę cię przy kominku z książką w ręku i położonej obok kawie? Dlaczego skazujesz mnie na wieczne czekanie i trzymasz mnie w niepewności? Przyjdź  usiądź  przykryje cię kocem i zrobię gorące kakao  ty podasz mi płytę pezeta  muzyka emocjonalna a ja później usiądę we fotelu obok. Porozmawiajmy  o tym jak ciężko jest zapomnieć  o tym jak ludzie popełniają błędy i jak samotność utwierdza nas w poczuciu własnej bezwartościowości.  Porozmawiajmy o nas i naszej miłości. Trwajmy.

nieodpowiedzialny_ dodano: 8 stycznia 2014

Mogłabyś znów stanąć w moim progu i bezwstydnie wykrzyczeć czego pragniesz i czego ci brakuje. Mogłabyś również wejść ubrudzona swoimi farbami w jednej ręce trzymając pędzel a w drugiej butelkę dobrej whisky. Podszedłbym do ciebie i mocno do siebie przytulił po czym pocałował delikatnie w czoło splatając przy tym nasze dłonie. Wciągnąłbym cię do mieszkania, kurwa, przecież to mieszkanie jest również twoje, wyprowadzka niczego nie zmieniła. Mała, ty wciąż masz klucz, więc nie rozumiem dlaczego nadal nie widzę cię przy kominku z książką w ręku i położonej obok kawie? Dlaczego skazujesz mnie na wieczne czekanie i trzymasz mnie w niepewności? Przyjdź, usiądź, przykryje cię kocem i zrobię gorące kakao, ty podasz mi płytę pezeta, muzyka emocjonalna a ja później usiądę we fotelu obok. Porozmawiajmy, o tym jak ciężko jest zapomnieć, o tym jak ludzie popełniają błędy i jak samotność utwierdza nas w poczuciu własnej bezwartościowości. Porozmawiajmy o nas i naszej miłości. Trwajmy.

Bardzo trafione i piękne! teksty he.is.my.hope dodał komentarz: Bardzo trafione i piękne! do wpisu 7 stycznia 2014
Ja też bardzo dziękuję  dużą radość mi Twoje słowa sprawiły :  teksty he.is.my.hope dodał komentarz: Ja też bardzo dziękuję, dużą radość mi Twoje słowa sprawiły :) do wpisu 7 stycznia 2014
Nie lubię nocy  w tej ciemnej moskitierze strachu panoszy się bestia  która czeka na odpowiednią chwile by zaatakować potencjalną ofiarę  w tym przypadku mnie. Uderza fala wspomnień  myśli kręcą się w okół jednej osoby. Gdy była obok o wiele łatwiej było mi zasnąć  odpędzała złe demony z mojej duszy i umysłu  pozostawiając posmak słodyczy i dobra. Miałem w nawyku zasypiać przed północą zwłaszcza po ciężkim dniu pracy. A teraz? Teraz nie odczuwam nic prócz niepewności przed kolejnym dniem  nawet momentami zaczynam się modlić  żeby dla mnie słońce nie wzeszło. Północ  a ja wpatruję się w sufit i mówię sam do siebie  przeklinam cały ten system  który upadł. Klęska absolutna. Nie ma Jej obok  nie czuje jej oddechu ani dłoni błądzącej po pościeli. Mijają godziny  powieki nie chcą opaść  organizm nie buntuje się  nie pragnie dawki odpoczynku  nie reaguje  współgra z sercem  które kocha  tęskni i cierpi.

nieodpowiedzialny_ dodano: 7 stycznia 2014

Nie lubię nocy, w tej ciemnej moskitierze strachu panoszy się bestia, która czeka na odpowiednią chwile by zaatakować potencjalną ofiarę, w tym przypadku mnie. Uderza fala wspomnień, myśli kręcą się w okół jednej osoby. Gdy była obok o wiele łatwiej było mi zasnąć, odpędzała złe demony z mojej duszy i umysłu, pozostawiając posmak słodyczy i dobra. Miałem w nawyku zasypiać przed północą zwłaszcza po ciężkim dniu pracy. A teraz? Teraz nie odczuwam nic prócz niepewności przed kolejnym dniem, nawet momentami zaczynam się modlić, żeby dla mnie słońce nie wzeszło. Północ, a ja wpatruję się w sufit i mówię sam do siebie, przeklinam cały ten system, który upadł. Klęska absolutna. Nie ma Jej obok, nie czuje jej oddechu ani dłoni błądzącej po pościeli. Mijają godziny, powieki nie chcą opaść, organizm nie buntuje się, nie pragnie dawki odpoczynku, nie reaguje, współgra z sercem, które kocha, tęskni i cierpi.

Pamiętam wszystko  chociaż znowu udaję  ze jest całkiem inaczej. Pamiętam pierwsze wypowiedziane słowo  kocham   pamiętam twoją pierwszą łzę wylaną z mojej winy   pamiętam twoją pierwszą rozpoczętą bójkę  bo jakaś koleżanka powiedziała  że umawiasz się z kryminalistą. Pamiętam twoje pierwsze przebłyski furii w niewinnych zaszklonych oczkach. Pamiętam pierwszy pocałunek  pierwszy nieśmiały splot naszych palców. Pamiętam twoje pierwsze wagary i pierwszy łyk alkoholu. Pamiętam twoją pierwszą złą ocenę przyniesioną ze szkoły i pierwszy bunt przy rodzicach. Pamiętam twój pierwszy przebłysk strachu  gdy wywoziłem cię poza miasto  czasami nawet na dwa dni  pamiętam twoje uczucie pożądania przygód  i większej dawki adrenaliny. Pamiętam kiedy pokochałaś rap i którego rapera najpierw przesłuchałaś dokładnie. Pamiętam ile łyżeczek cukru dodajesz do herbaty  pamiętam o której zasypiasz a o której godzinie wstajesz po szklankę wody. Pamiętam wszystko  jeśli wątpisz to podejdź i zadaj mi pytanie.

nieodpowiedzialny_ dodano: 7 stycznia 2014

Pamiętam wszystko, chociaż znowu udaję, ze jest całkiem inaczej. Pamiętam pierwsze wypowiedziane słowo "kocham", pamiętam twoją pierwszą łzę wylaną z mojej winy, pamiętam twoją pierwszą rozpoczętą bójkę, bo jakaś koleżanka powiedziała, że umawiasz się z kryminalistą. Pamiętam twoje pierwsze przebłyski furii w niewinnych zaszklonych oczkach. Pamiętam pierwszy pocałunek, pierwszy nieśmiały splot naszych palców. Pamiętam twoje pierwsze wagary i pierwszy łyk alkoholu. Pamiętam twoją pierwszą złą ocenę przyniesioną ze szkoły i pierwszy bunt przy rodzicach. Pamiętam twój pierwszy przebłysk strachu, gdy wywoziłem cię poza miasto, czasami nawet na dwa dni, pamiętam twoje uczucie pożądania przygód i większej dawki adrenaliny. Pamiętam kiedy pokochałaś rap i którego rapera najpierw przesłuchałaś dokładnie. Pamiętam ile łyżeczek cukru dodajesz do herbaty, pamiętam o której zasypiasz a o której godzinie wstajesz po szklankę wody. Pamiętam wszystko, jeśli wątpisz to podejdź i zadaj mi pytanie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć