 |
|
Z góry na dół, jak z jedenastego piętra,
Ty znasz to uczucie pękniętego serca.
|
|
 |
|
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść...
Niepokonanym...
|
|
 |
|
gdy ktoś kto mi jest światełkiem, gaśnie nagle w biały dzień .
|
|
 |
|
i kiedy pada hasło "bez skojarzeń" wszyscy nagle mają grzeszne myśli. [s]
|
|
 |
|
Tu czas złym doradcą, brak dokładności zgubą,
i nie mów, że nie warto jak sam zazdrościsz ludziom
|
|
 |
|
Dawkujesz mi siebie.
Jak lek na przetrwanie rozłąki i westchnień.
|
|
 |
|
nie mam siły tłumaczyć się wszystkim, że jest zajebiście, bo nie jest i chuj w to! / zamknij.sie
|
|
 |
|
Marry me girl be my fairy to the world
Be my very own constellation
A teenage bride with a baby inside
Getting high on information
And buy me a star on the boulevard
It's Californication/Red Hot Chili Peppers
|
|
 |
|
Nie chcę czułego uścisku,jego wyrozumiałości,chcę żeby pociągnął mnie mocno za rękę,opierdolił za co to wyprawiam ,a później przywarł do ściany i zaczął szaleńczo całować,żeby dostawał furii gdy rozmawiam z innym,żeby biegł za mną potrącając innych ludzi po drodze krzycząc 'czekaj franco!' ,tak tego chcę,tego jazdy z górki bez hamulców,dzikiej szalonej miłości.
|
|
 |
|
boli to że za żadne skarby świata nie umiem patrzeć się mu w oczy..
|
|
 |
|
On jest idealny. Kupuję mi kwiaty, zaprasza na randki, odbiera ze szkoły, robi śniadania, ale ja nie chcę ideału. Chcę tamtego, który przychodził pijany pod mój dom, dzwonił w nocy i informował, że stoi właśnie pod moimi drzwiami, który przeklinał i przypierdalał temu, który wszedł mu w drogę. Tak, jestem dziwna. / pepsiak
|
|
|
|