 |
|
I okazuje się, że nie możesz zakończyć tego, co przez pewien okres w życiu dawało Ci szczęście na każdym kroku, czegoś z czym wiąże się tak wiele wspomnień i marzeń.
|
|
 |
|
Wszyscy wiemy, że noce są po to, by mówić rzeczy, których nie można powiedzieć jutro.
|
|
 |
|
Ktoś dawno temu dał mi dobrą radę: zapamiętuj najlepsze chwile, delektuj się nimi jak świeżymi poziomkami, obracaj je w myślach i w duszy najdłużej, jak można, zapisuj je i opowiadaj. Kolekcjonuj je w pamięci, nawlekaj jak korale, tworząc z nich naszyjnik drogocennych talizmanów. Składaj wielkie szczęście ze swoich małych szczęść. Zatrzymaj się czasem i spróbuj przez chwilę nie mieć do siebie żadnych pretensji, nie nienawidzić innych. Zacznij wyliczać rzeczy, za które możesz być wdzięczna. W każdej wolej chwili - gdy zasypiasz, odpoczywasz, rozmyślasz, budzisz się - powtarzaj ten rytuał. Potraktuj go jak ćwiczenie gimnastyczne swojej duszy. Jak codzienny aerobik dla zdrowia psychicznego.
|
|
 |
|
Jedną z najważniejszych radości, jaką daje zakochanie się ze wzajemnością, jest poczucie, że zostało się wybranym przez najbardziej niezwykłą osobę na świecie.
|
|
 |
|
Czasami mam wrażenie, że ludzie, którzy mnie otaczają, nie traktują mnie poważnie. Jestem wtedy, kiedy mnie potrzebują, znikam, gdy staję się bezużyteczna. Przychodzą do mnie tylko wtedy, gdy oczekują pomocy i nie mają się do kogo zwrócić. Tak naprawdę ja jestem samotnym człowiekiem, spełniającym kogoś zachcianki, wysłuchującym wszystkich problemów, udzielającym rad. Siedzę w pokoju z kubkiem herbaty i czekam. Czekam, aż ktoś się do mnie odezwie, wypłacze na ramieniu i odejdzie tak, jak gdyby nigdy nic. Przecież ja jestem zwykłym człowiekiem, też potrzebującym pomocy, czasem nawet zmęczonym. Nie mam siły już na słuchanie ludzi, kiedy oni nie chcą słuchać mnie. Nie mam już na to sił.
|
|
 |
|
Człowiek nigdy nie pozbędzie się tego, o czym milczy.
|
|
 |
|
a miało być tak pięknie, miało nie wiać w oczy nam i ociekać szczęściem, miało być sto lat,sto lat! ..
|
|
 |
|
Nie było mnie tutaj 3 lata. Wróciłam, a dlaczego? Chyba chciałam sobie powspominać, jak to było kiedyś, kiedy tak beztrosko się żyło i myślało, że się kocha, jednak ta 'miłość' , która była 3 lata temu jest niczym w porównaniu do tej miłości, która jest teraz. Szkoda, że następna nieszczęśliwa, bo kolejny, drugi facet okazał się frajerem.. Będę tutaj bywać częściej i dodawać wpisy. ;)
|
|
 |
|
Ale teraz kiedy wiem, wokół czego kręci się to moje ''wszystko'' robi się coraz mniej bezpiecznie. Kiedy wiem, co należy zniszczyć by usunąć stąd całą mnie, jest mi do tego coraz bliżej. Coraz bardziej chwilami mam ochotę to zniszczyć i zdaję sobie sprawę, że kiedyś w przyszłości będę musiała to zrobić, bo tak robią wszyscy. A chciałabym mieć chociaż pewność, że to wszystko jakoś dobrze się skończy. Że nie będę musiała zapomnieć o niczym i nic nie będzie boleć. Lecz przecież to nie jest możliwe. Na pewno ból dopadnie mnie w końcu jeśli nie na jednym, to na kolejnym zakręcie. I umrę na wszystko co dotąd mnie bawiło, bo niczego nie będzie.
|
|
 |
|
Próbuję kochać siebie coraz bardziej, z każdym dniem. Daję sobie samej fory, nie krytykuję, nie niszczę. W życiu usunęłam wszystkie niepotrzebne kwestie, pozostawiłam tylko te najważniejsze. Staram się być coraz lepsza z każdym dniem. Nie zawieść. Nie mogę zawieść. Muszę być.
|
|
 |
|
Czasami coś po prostu pęka. Bez żadnego powodu, nie ma zdrady, nie ma wielkiej kłótni czy rozczarowań. Z dnia na dzień zaczynacie się od siebie oddalać i nic z tym nie możecie zrobić. Próbujecie, ale jesteście już za daleko, by chwycić swoje dłonie. Nie umiecie nawet powiedzieć czy Wam przykro, bo ten koniec przyszedł tak naturalnie jak zmiana pory roku.
|
|
 |
|
przyjaźń, która się kończy, nigdy się nie zaczęła .
|
|
|
|