 |
|
Na wskroś przeszywają mnie zmęczenia dreszcze Ten ktoś.. Nie wiem ile czekać będzie jeszcze. Bo choć kolorowe staje się powietrze, to zwiększa się pomiędzy nami przestrzeń.
|
|
 |
|
Za wzrokiem zaraz idą moje ręce.
|
|
 |
|
Kompromis może wstać i wyjść.
|
|
 |
|
Brałeś moją dobroć za słabość charakteru
|
|
 |
|
Niby cudownie,
ale wcale nie jest dobrze w moim śnie
|
|
 |
|
nie spytam czy za mną płaczesz,pamiętam, jak mówiłaś 'Jeszcze raz i nie wybaczę.'
|
|
 |
|
Powiedz, gdzie ta nasza miłość? Spaliłem ją z jointami czy w ogóle jej tu nie było?
|
|
 |
|
Nie jesteśmy razem, nawet kiedy jesteś obok, tak się dzieje, kiedy jedno z dwóch nie jest sobą.
|
|
 |
|
Brak tu zdrowych zmysłów to jara i odpycha jak seks w pociągowym kiblu,czyste sumienia lecz brudne myśli więc powiedz czy to coś zmienia że tak kochamy się niszczyć
|
|
 |
|
Ten świat choć nie jest prosty dzięki mym marzeniom będzie piękny..niech ten czas nie minie jak chwilowy fart w kasynie
nie wiem czy rozumiesz czy nie, że to wcale nie jest przymus
to że mam marzenia inne niż reszta to nie jest minus
|
|
 |
|
Chcesz to pierdolnąć? Wiesz, że nie masz racji.
Ciągłe rozmyślanie doprowadza do wariacji.
W tej intonacji może zabrzmieć to komicznie -
pierdol to wszystko zawsze patrz optymistycznie!
|
|
 |
|
'I nie poddawaj się, nie okazuj słabości, to tak jakbyś sam w sobie nie widział wartości
|
|
|
|