 |
|
Nie chce umierać a samotność jest mordercą
|
|
 |
|
Znasz ten stan gdy wszystko się wali, a Ty stoisz po środku i tylko bezradnie patrzysz? Gdy chcesz coś naprawić a to rozpada się jeszcze bardziej? Kiedy nawet Twój ulubiony smak żelków nie smakuje dobrze? Wiesz jak to jest gdy zawodzi człowiek? To taki cholerny czas w którym wszystko staje się tak mocno obojętne i bolesne.. Chcesz to zamienić, lecz nie możesz.
|
|
 |
|
Nie bez powodu mówiłam o szczęściu w samotności. Nie myślałam, że będę wtedy szczęśliwa. Myślałam, że jeśli kogoś pokocham i nic z tego nie wyjdzie, mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Co jeśli nauczyłeś się, że potrzebujesz miłości a potem jej nie doświadczasz? Jeśli sprawia ci przyjemność i na niej polegasz? Co jeśli ukształtowałeś życie wokół niej a potem się sypie? Można coś takiego w ogóle przeżyć? Utrata miłości jest jak martwica. Jak umieranie. Z tym, że śmierć się kończy. A to? Może trwać wieczność...
|
|
 |
|
Czasami trudno pogodzić się z sytuacją, w której się znajdziemy. Czasami potrzebny jest płacz, ale on i tak nigdy nic nie da.
|
|
 |
|
Nie możesz zapomnieć? Proszę Cię, przestań. Masz rację, życie łamie nam wszystkim serca.
|
|
 |
|
palę. przez ciebie. najwyraźniej muszę być od czegoś uzależniona. a papierosy, są na wyciągniecie ręki, w przeciwieństwie do ciebie..
|
|
 |
|
Świadomy śmierci skracam życie odpalając papierosa
.
|
|
 |
|
Kolejny liść z drzewa spadł
Spacer nocą przez pusty park
Reminiscencje, ich cierpki smak
I tylko cicho gwiżdże wiatr.
|
|
 |
|
Nie oglądaj się, trujący jak bluszcz
Ludzkich uczuć mur, spycha Cię w dół
Serce pęka w pół, ból, pierdol to, biegnij
.
|
|
 |
|
Nie są możliwe już happy end'y.
|
|
 |
|
Mgła już opadła, wszyscy zawiedli.
|
|
|
|