 |
|
codziennie patrzę na Ciebie z innej perspektywy .
|
|
 |
|
Po długich tygodniach pozbierałam się , ale wiem , że nadejdzie taki dzień , gdy znowu Cię zobaczę i w sekundzie znowu rozsypię się na kawałki .
|
|
 |
|
"I od tego momentu ta "ulubiona" bluza jaką mieliśmy razem nigdy już nie będzie prze zemnie założona..." | Smutnaona
|
|
 |
|
' być może "kiedyś" będziesz załował tego co zrobiłeś gdy pewnego dnia zobaczysz mnie zamiast w jeansach to w spódniczce , zamiast w adidasach w szpilkach."|smutnaona
|
|
 |
|
Zero smutków zero złości wyjebane po całości!
|
|
 |
|
od dzisiaj obiecuję sobie, zapomnieć. przestanę obsesyjnie o Tobie myśleć wraz z każdym oddechem. nie będę wspominać Twojego spojrzenia podczas siedzenia na parapecie. koniec z planowaniem wspólnego życia z Tobą, podczas picia kakao. nie będę biec jak oszalała do telefonu, kiedy usłyszę jego dźwięk z nadzieją, że to Ty. przestanę wypisywać Twoje imię w każdym możliwym zeszycie. i nareszcie sobie uświadomię, że jesteś szczęśliwy, niezainteresowany i zajęty.
|
|
 |
|
to wszystko jest zdecydowanie, ponad moje siły. wiem, że moja niezależność i pewność siebie, nikną. bezsilność bierze górę. a ja mam cholerną i nieodpartą potrzebę się przytulić.
|
|
 |
|
nawet jeżeli permanentnie, usunę Cię z moich wspomnień, to i tak moje serce nie będzie w stanie zachorować na amnezję.
|
|
 |
|
obiecałam sobie, że koniec z tym bezsensownym rozczulaniem się, nad własnym pokrzywdzeniem przez chore przeznaczenie, czy kolejnego bezdusznego mężczyznę. że nigdy więcej nie zrezygnuję z ulubionego kakao, bo nie będę w stanie go wypić, z powodu dławienia się łzami. koniec z przeklinaniem na życie i chodzeniem po nocach w deszczu, krzycząc jakie to życie jest beznadziejne, a ja nieszczęśliwa.
|
|
|
|