 |
|
co z tego, że nie chcesz, co z tego że sie boisz. nikogo to kurwa to nie będzie obchodzić nigdy. życie ostro będzie kopać Cię po dupie strasznie gdy zaczniesz dorastać. tak z czasem sie przyzwyczaisz i będziesz żyć w tej beznadziejnej monotonności, nie mając nic z życia. nieważne czy jesteś ważnym biznesmenem czy sprzątaczką w szkole, życie oprócz ulotnych chwil nie składa sie z niczego wartościowego, niestety./emilsoon
|
|
 |
|
przychodzi taka pora, kiedy nie żądasz niczego. ani ust, ani uśmiechu, ani miękkich ramion, ani oddechu jego obecności. Wystarcza, że On jest.
|
|
 |
|
etap rozmazanego tuszu, worków pod oczami i przyklejanego uśmiechu minął. przyszedł czas na radość. łapię każdą chwilę, a z dni korzystam na maxa. po prostu poznaję uroki życia zwyczajnej nastolatki.
|
|
 |
|
i był jej indywidualnym szczęściem, silnym narkotykiem, od którego była uzależniona już na wieki.
|
|
 |
|
Umieram. Codziennie umieram z tęsknoty za Tobą. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca, w którym mogłabym zacząć spokojne życie bez Ciebie. Duszę się Twoją nieobecnością. Nie czuję już zapachu Twoich perfum, które kiedyś tak bardzo uwielbiałam. Nie mam z kim już wykłócać się o to co mogę zjeść na śniadanie, czy obiad, a czego wręcz nie powinnam. Nie mam już do kogo przyjść w chwilach smutku, aby się przytulić, pomilczeć i wypłakać. Nie mogę również rzucić się w Twoje ramiona i krzyczeć ze szczęścia, gdy spełni się kolejne moje marzenie. Nie mogę już znaleźć ciepła w Twoich ramionach w te mroźne poranki. Nie mogę już smakować Twoich ust, którymi tak często uwielbiałeś pieścić moją szyję. Nie mam po Tobie już nic prócz kilku wspomnień, które zostawiłeś przy mnie. Zrobiłeś to z premedytacją, czy nie przemyślanie zacząłeś mnie zabijać swoją nieobecnością?
|
|
 |
|
Proszę Cię. Zabierz ode mnie wszystkie wspomnienia, które nas łączą. Chcę o Tobie zapomnieć. Chcę zacząć nowe życie, bez bólu, bez powracających wiecznie wspomnień. Czy Ty nie rozumiesz tego, że ja tak po prostu nie potrafię żyć? Nie potrafię zwyczajnie zacząć wszystkie od nowa. Za dużo mnie trzyma rzeczy i myśli w przeszłości. A nie chcę przed tym uciekać... I tak wiem, że nigdy bym nie była w stanie uciec. Jedynie mogłabym na chwilę tylko zabić ból i wspomnienia, ale tak naprawdę nic mi to nie pomoże. Jedynie jeszcze bardziej wszystko mogłoby powrócić. I to z mocniejszą siłą... A tego nie chcę. Nie jestem w stanie przeżyć kolejnego bólu wspomnień, które tak bardzo ranią.
|
|
 |
|
i ten moment gdy zdajesz sobie sprawę, że nienawidzisz mnie, za to że mnie Kochasz, ale nie, przecież mnie nie zostawisz, bo przecież niikt inny nie może mieć moich ust, nikt inny nie ma prawa mnie dotykać, nikt inny.nie pozwolisz na to prawda? bo widzisz, ja też. /emilsoon
|
|
 |
|
Jesteś dla mnie przeszłością. Wytworem mojej chorej wyobraźni, od której nie mogę się opędzić. Przychodzisz w moich snach, prześladujesz mnie wręcz każdego dnia z nadzieją, że wszystko co było między nami jeszcze kiedykolwiek wróci do normy? A nie pomyślałeś o tym, że ja może już nie chcę, aby jeszcze coś nas łączyło? Mam już dość tych słonych łez, które wylałam w bólu i w tęsknocie za Tobą. Przyzwyczaiłam się do Twoich ciągłych nieobecności. Pogodziłam się z tym, że już nigdy mi nie powiesz co czujesz, nie użyjesz do mnie swojego pieszczotliwego głosu, którym potrafiłeś uspokoić mój organizm. A teraz? Tak nagle chcesz do mnie wrócić, po tym wszystkim co było między nami, po Twoim odejściu i żyć tak, jakby nigdy się nic nie stało? Przykro mi, ale w moim sercu już nie ma miejsca dla Ciebie.
|
|
 |
|
Najgorsza w tym wszystkim jest Twoja nieobecność. Już nie mam do kogo mówić bądź pisać dobranoc. Nie mam komu wyznawać tej wiecznej miłości, przy której serce zostaje oddane w ręce właściwego mężczyzny. Nie mam z kim się sprzeczać o to co ma być na śniadanie. Nie mam w kogo się wtulać i zatapiać w zapachu Jego bluzy, mając przy tym pełną świadomość, że mnie obserwuje i śmieje się z moich poczynań. Nie mam już z kim wykłócać się o to, ile i czego mam się nauczyć oraz w jakim tempie. Nie mam z kim się sprzeczać o wyjścia poza dom, kiedy w szkole za chwilę czeka mnie ważny sprawdzian. Nie mam do kogo się odezwać, aby porozmawiać o wszystkich problemach, a czasami pomilczeć i zatopić się w nutach muzyki. Nie mam już osoby, która była przy mnie, kiedy tylko tego potrzebowałam, i gdy odpychałam. Nie mam nikogo przy sobie.. ponieważ cały mój świat przyjaciół, miłości oraz rodziny odszedł razem z Nim. Zabrał mi wszystko co miałam, co posiadałam i co kochałam...
|
|
 |
|
te kilometry, które musimy pokonać by chociaż na sekundę być razem, utwierdzają mnie w przekonaniu, iż prawdziwa miłość przekona wszelkie przeszkody.
|
|
 |
|
oni mówią, że Disneyland jest najszczęśliwszym miejscem na ziemi. widocznie nigdy nie byli w Twoich ramionach.
|
|
 |
|
mówił do mnie szeptem, tulił, byłam szczęśliwa czując Jego bliskość, a jedynym zmartwieniem był strach, że kiedyś to wszystko się skończy.
|
|
|
|