 |
|
I dłużej się nie uda grać mi,
w końcu nóż wbiję w klatki,
bo lepiej by było, gdybyśmy byli martwi.
Gdyby nie to, że już nie mamy tylu spięć,
to zbiłbym termometr i wpierdolił rtęć.
I gdyby nie to wszystko, to byłoby dobrze wiesz,
a tak poza tym, to wcale nie jest ok, nie jest ok, cześć
|
|
 |
|
'' .. przed nami jest jeszcze przyszłość
Zobaczymy jak to będzie, ja Cię kocham wiem - nie wyszło..''
|
|
 |
|
wierzę, że nadzieje taki dzień, kiedy wreszcie pojmiesz, że moje odejście nie było chłamem, spontaniczną i zarazem nieprzemyślaną decyzją, ale jakby deklaracją miłości, tą w której szczęście drugiej osoby stawiasz na własne, w której to właśnie czyjeś życie staje się ważniejsze od własnego. | endoftime.
|
|
 |
|
'jak dwa pierwiastki jednego systemu, zależni od siebie jak płuca od tlenu.' ♥
|
|
 |
|
jak często masz ochotę położyć głowę na jego ramieniu i powiedzieć proste "przegraliśmy".
|
|
 |
|
a to co dzisiaj nas przerasta, już jutro będzie niczym.
|
|
 |
|
I'M SEXY AND I KNOW IT. ♥
|
|
 |
|
z daleka od siebie będziemy spoglądać w to samo niebo.
|
|
 |
|
dźwięk w słuchawkach dla mnie stał się jak nałóg. często pomaga mi odbiec gdzieś, do świata ideałów, do miejsca gdzie tylko w rytm bitu bije serce.
|
|
 |
|
hej młodsza siostrzyczko, nie płacz
noś swą głowę w górzę
skoro potrafiłaś być tak dzielna
by pozwolić mu odejść własną drogą...
|
|
 |
|
aaaaa idę stąd,nikt nie komentuje hahahahahahaha
|
|
 |
|
chcę tylko, abyś przed snem obiecał mi, że będziemy już zawsze, bez względu na to co się stanie, nie będziemy musieli przypominać sobie o własnym istnieniu, o złożonej sobie obietnicy trwania obok siebie, pomimo każdej z przeszkód. / endoftime.
|
|
|
|