 |
|
udawaj ,że mnie kochasz nie rozczarowujmy świata
|
|
 |
|
szkoda mi nas , oj szkoda
|
|
 |
|
no żesz kurwa jebana mać już dawno nie było mi tak źle
|
|
 |
|
nie jesteśmy w stanie zrozumieć pewnych spraw pewnych wad , drobnych głupot , ty chodzisz dumny jak paw ja jestem zimną suką , a nie załatwia się spraw wciaż sie kłócąc , uciekając w świat barw lub wciągając dym w płuca , jestem świadoma swych wad ale ty też popatrz w lustro
|
|
 |
|
jebać urojenia , nie wszystko jest do zrozumienia
|
|
 |
|
to takie chujowe uczucie kiedy wracam do domu i podnosi mnie na duchu że zaraz do ciebie napisze że zaraz będzie dobrze i cudownie a potem sobie przypominam ,że nie będzie ani miło ani dobrze tymbardziej, bo chyba już nigdy nie porozmawiamy normalnie i wtedy to już wszystko jedno ..
|
|
 |
|
o jeeeeeest! zalogowało się wracam tu :D
|
|
 |
|
przeolbrzymi głaz, w moim gardle, uniemożliwiający mówienie. i niemoc, bezsilność na taką skalę, że nawet łzy nie chciały ze mnie wyjść siłą, sprzeciwiając się moim nakazom. 10 piętro. butelka, za oblanie naszej miłości. i upadek. Ciebie i złożonych mi obietnic. mój uprzedni krzyk, że miłość dodaje skrzydeł. zaprzysiężenie, że miłość uskrzydla. Twoja chęć pokazania mi, że się ze mną zgadzasz. a jedyną myślą jaka mną targa, jest chęć ponownego zabicia Cię miłością.
|
|
 |
|
wpatrując się w smugi papierosowego dymu, widzę Twoje spojrzenie. przecież jest dosłownie wszędzie, a ja mimo wszystko powoli zapominam jak nerwowo skurczały się Twoje tęczówki, kiedy wypowiadałeś dwa,niezwykle prymitywne słowa względem mnie. palę. podoba mi się połączenie Ciebie i powolnej śmierci. z każdą kolejną sekundą, nikotywnowego tańca w moich płucach, jestem corazj bliżej końca. papieros za papierosem. sekunda za sekundą. umieram. raz, dwa, trzy - jestem coraz bliżej Ciebie kochanie.
|
|
 |
|
nie myśl o błędach, większości z nich nie naprawisz
|
|
|
|