 |
|
Moglibyśmy wsiąść do samochodów i jechać sobie naprzeciw, sprawdzić, które z nas skręci pierwsze.
|
|
 |
|
Jestem słodką trzpiotką ale nie głupią dziwką. Wdzięk, szyk, szał, styl to nie wszystko. Trzeba to doprawić intelektu szczyptą. I jak kobieta fatalna wprowadzam zamęt w głowy, bo szukam w nich zabawy a nie drugiej połowy.
|
|
 |
|
- Kręć biodrami, po to je masz! - mówiła cicho. - Zamieszaj im w głowie. To my narzucamy zasady każdej gry. Przyjrzyj się im, niby nie chcieli, a już połknęli haczyk. Już zapomnieli o piwie, o wódce, o karierze, już mają w głowie tylko jedno, tylko nieosiągalny w tej chwili seks. Popatrz, gapią się w nas, nie w nasze twarze, nie w oczy, nie w biodra, tylko w to, co im mąci mózgi, mój zostawiając w absolutnym spokoju i chłodzie.
|
|
 |
|
Mój wygląd cię szokuje, wiem o tym. Uważasz, że usilnie staram się przyciągnąć do siebie twoją uwagę. Myślisz, ze podniecają mnie spojrzenia, którymi obdarzają mnie ludzie, że to jest to, czego chcę. I to ci wystarcza. W twoim mniemaniu jestem odważną, czasami żałośnie pewną siebie postacią, która wie, czego chce od życia, niczym się nie przejmuje. Moje poczucie humoru czasami cię bawi, czasami cię drażni. Ale taka już jestem, waham się pomiędzy ekstremami. Jestem miła, ale za chwilę potrafię tak ci dopiec niby w żartach, ze sam nie wiesz, jak masz zareagować.
Wtedy przeważnie masz mnie dosyc i odsuwasz sie ode mnie, trzymając mnie na dystans.
W takich momentach moja druga połówka nienawidzi cię. Chce ci wrzeszczeć prosto w twarz, chce ci wypomnieć twoją cholerną powierzchowność.
Bo nigdy nie przyszło ci do głowy, ze w ten sposób chcę odwrócić twoją uwagę od tej strony siebie, która jest moją słabością. Nigdy, prawda?
I wiesz co? Pieprz się.
|
|
 |
|
Ale czasu nie da się cofnąć. I faktów nie da się wymazać. I tych kilku wersów nie da się zapomnieć. Nieodwzajemnienie, bo jak to nazwać inaczej. Dobrze nazwane. Po prostu. I tyle. Nieodwzajemnienie. Nie trzeba nic więcej. Żadnych słów. To mówi samo za siebie.
|
|
 |
|
nie specjalnie za Tobą tęsknie , chodź lubię gdy obok mnie jesteś .
|
|
 |
|
już mi zbrzydło to wszystko i pierdolę ten kodeks. dziś przytulę Cię tylko po to, by zaraz odejść. | Pih. ♥
|
|
 |
|
jesteś tak żałośnie niedorosły.
|
|
 |
|
straciłeś mój szacunek . moje zaufanie . wszystko to co najważniejsze . bo fakt , że cię nadal kocham nie ma tu nic do rzeczy .
|
|
 |
|
mogę ci przyrzec , iż gdybym mogła cofnąć czas , dziś nie znałbyś mojego imienia .
|
|
 |
|
A Valentine can be a red hot weapon of revenge. Or a heartfelt apology.
|
|
|
|