 |
|
Ja chociaż spłukany, to przyłóż do rany
Z ziomkiem przyjaźń?
Widziałem oka kątem za horyzontem
|
|
 |
|
To przyjaźń? Może lepiej o tym nie mówmy
Te słowa chrzęszczą jak szkło pod podeszwą
Trzeszczą? Chuj z tym, jebać to zresztą
Mam swój zamknięty świat, z własnym olimpem
|
|
 |
|
za to co coś warte otwórzmy flaszkę!
|
|
 |
|
Wiem, po co żyję, po co tu jestem.
By znaleźć szczęście i dać komuś szczęście...
|
|
 |
|
czasem mam ochotę tak po prostu do Ciebie zadzwonić, by usłyszeć Twój głos. na chwilę obecną nic więcej mi nie potrzeba, naprawdę.
|
|
 |
|
pamiętam, wspólne melanże,ale wszystko prysło,wiesz życie płynie dalej,
tak to bywa,kiedyś ziomek siemasz,dzisiaj nawet tego nie ma,
to wspomnienia,tylko wspomnienia
|
|
  |
|
Nie ma nic gorszego niż stracić szansę na coś, co mogło zmienić twoje życie..
|
|
 |
|
trudno jest przyznać, że się kogoś potrzebuje.
|
|
 |
|
są ludzie, którym pozwolimy wracać zawsze. choćby nie wiadomo jak nas zawiedli i jak bardzo pozwolili nam cierpieć i mimo tego, że wywoływali największy ból, gdy odchodzili, to wywołują najcudowniejszy uśmiech, gdy wracają.
|
|
 |
|
o ile życie byłoby prostsze, gdyby ludzie umieli otwarcie mówić o swoich uczuciach.
|
|
 |
|
nie zapomnij o mnie, proszę.
|
|
  |
|
Chce mieć nieograniczony dostęp do twoich ust.
|
|
|
|