 |
|
Mało sypiam, prawie nic nie jem, mój organizm nie ma jak funkcjonować. Moja psychika również jest w strzępkach. Najzwyczajniej w świecie nie potrafię się podnieść. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz, jakie rzeczy robię z Tobą w myślach. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Chciałabym się obudzić i przez jeden dzień mieć całkowitą kontrolę nad moim życiem. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Jesteś zbyt dobrym człowiekiem, żeby chodzić po tym złym kraju, po tym okropnym i często brutalnym świecie. /pierdolisz
|
|
 |
|
Na twarzy mam uśmiech, a wewnątrz setki zdań, które chciałabym wyrzucić na zewnątrz, tysiące pytań, na które nie umiem odpowiedzieć, miliony myśli raniących moje serce. A Ty patrzysz w moje oczy i nie widzisz, jak to wszystko boli. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Chciałabym być powodem Twojego szczerego uśmiechu, ale od kilku dni, każdy jest sztuczny, lub krótkotrwały. Nie wiem, co się dzieje, ale wymykasz mi się z rąk, nie potrafimy się dogadać. Mam wrażenie, że znowu wszystko wali mi się na głowę w jednej chwili. Właśnie w tym momencie czuję, że jesteśmy od siebie za daleko. Może nie ciałami, ale nasze dusze są gdzieś daleko od siebie. Przez dystans nie potrafimy się porozumieć. To tak, jakby mój mózg stracił połączenie z jakąś częścią mojego ciała. To taki paraliż, tylko że psychiczny. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Na prawdę nic nie dostrzegasz? Czy to wszystko jest dla Ciebie obojętne? /pierdolisz.
|
|
 |
|
mogę być albo bywać. mogę być też niczyja.
|
|
 |
|
Ręce mi się trzęsą, oczy są zaszklone, oddech przyśpieszony, a w mojej głowie brzmi jedno Twoje zdanie. /pierdolisz.
|
|
|
|