 |
|
Na początku brakuje w chuj, wydaje Ci się, że tylko tego potrzebujesz. Przychodzi taki moment, w którym czas ratuje wszystkie rzeczy związane z Tobą i tak po prostu mija. / Jacenty.
|
|
 |
|
Czuję się jakoś dziwnie, tak.. pusto. Niby wszystko jest okej, ale brakuje mi w tej chwili tej bliskości. Takiego ciepła bijącego od drugiej osoby. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Gdy na nią patrzę widzę małą bezbronną dziewczynkę chodź ma ponad metr siedemdziesiąt wzrostu. Małe iskierki w oczach, które z każdym dniem tracą na blasku. Kłamstwo ją zabija, niszczy od środka jej małe dobre i mocno kochające serce. Stawia ją przed wyborem, każe decydować. Kopie ją w tyłek coraz mocniej pokazując jak z dnia na dzień życie jest bardziej podłe. Jak robi z niej wredną i podłą osobę wbrew jej woli./ ciamciaramciaa
|
|
 |
|
bo przyjaźń to nie transakcja na miesiąc, dwa, albo póki jest pięknie. przyjaźń to miliony prześmianych godzin,a tysiące przepłakanych. kilkanaście kłótni, kilkadziesiąt czułych gestów i jedno uczucie: szczęście. /skejter.
|
|
 |
|
To jest na takiej zasadzie. Jestem Twoją "malutką" siostrą. Wkurwiam Cię, robię Ci wstyd, marudzę całymi dniami, dzwonię po Twoich kolegach, śmieję sie z Ciebie i to Ty znasz mnie jak nikt.
|
|
 |
|
Porycz kilka dni pod rząd na oczach domowników, a wszyscy staną się dla Ciebie dziwnie mili. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Możesz mi obiecać, że będziesz już na zawsze, skoro nie potrafisz dotrzymać tak błahych obietnic? /pierdolisz.
|
|
 |
|
Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że mimo naszej miłości, z każdym dniem niszczymy się coraz bardziej. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Boję się. Serce wali mi coraz szybciej. Oddech jest szybki i nierównomierny. Nie mogę powstrzymać łez. Ogarnia mnie coraz większy strach. Tak, z Twojego powodu. /pierdolisz.
|
|
 |
|
za bardzo cię teraz potrzebuję , żebym była w stanie ci o tym powiedzieć. /ransiak
|
|
 |
|
Tęsknię za ciepłem Twojego ciała, za ciepłem Twojego oddechu, za ciepłem Twojego spojrzenia. Potrzebuję Twojego ciepła. /pierdolisz.
|
|
 |
|
2. Możliwe, że lody z czekoladą nie smakują tak samo jak kiedyś, a siedzenie na murku z kimś innym nie jest tak wspaniałe jak z Tobą, ale nie żaluję niczego z tamtych wakacji. Są najmilej wspominane, pomijając pare niemiłych incydentów. Nie mam już żalu, że nie utrzymujemy kontaku, tak miało być. Mieliśmy się rozdzielić i zacząć wszystko od nowa, bez siebie. Po prostu, nie miałeś być najważniejszym człowiekiem. Żaluję tylko tego, że dopiero teraz zrozumiałam, dlaczego to tak się skończyło.
|
|
|
|