 |
|
Walczyli o szczęście, zwyczajni gówniarze. W sporcie znaleźli odpowiedź na nurtujące pytanie. Siłownia i ring to było banalne, stawali się więksi i o wiele silniejsi. Skończyło się tak, że jeden poważnie walczyć zaczął, drugi zaś sobie walki odpuścił, zaczęły się zawody, podnosił ciężary. Kontakt się skrócił, nie widywali się już codziennie, raczej od święta. Zawody, walki to była rzecz święta, dopingowali się, nie wiedząc o ściemach... Jeden tajemnice skrywał, bokser młody, Szymek miał na imię, wiedział już miesiąc, że to już nie życie. Mógł walczyć o życie, z mocniejszym zawodnikiem. Lecz nie zdradził nikomu, że podać się zamierza. Nowotwór go pokonał, znokautował w momencie, upadł na deski, nie podniósł się więcej. Nie dla niego było życie na klęczkach.Więc bracie mój drogi, ja będę nad twoim grobem nieraz się modlił byś tam miał lepiej, nie dożyłeś wieku takiego by odejść. Będziesz w pamięci po życia mój koniec.
|
|
 |
|
Byłeś mi bratem, bliższym, niż ludzie krwią powiązani. Uczyłeś zasad, jak postępować dobrze. Nauczyłeś ważniejszego, lojalności do braci, do tych najdroższych. Tych którzy byli, są i zostaną, bo być lojalnym to wiele znaczy.
|
|
 |
|
Chcą bym (…) wrócił, miał serce, oddzwonił, miał czas, sumienie, bo chcą, bo chcą chcieć, bo im się rzekomo należę, leżę, patrzę w podłogę i nie chcę.
|
|
 |
|
"Naturę mam, jak Pani zauważyła, skrytą. Nie umiem ugiąć się tak, aby to, co mnie truje i dławi gdzieś w głębi duszy, wylać łzami pod stopy innym. Jestem na to za dumny. Ale męczy mnie ta wewnętrzna tajemnica, męczy, że bliski jestem czasami szaleństwa, że wybucham sam przed sobą jakimś suchym, niesamowitym łkaniem i zatapiam zęby w poduszkę, aby nie krzyczeć głośno."
|
|
 |
|
"To chyba taki mój los, żeby się wyrywać ciągle i nie wiadomo do czego, żeby właśnie i uparcie tęsknić."
|
|
 |
|
"Nie ma w mojej biednej głowie ani jednej oczywistości."
|
|
 |
|
"Zostaję twardy, choć serce chce pęknąć."
|
|
 |
|
"Podchodzisz, dajmy na to, do człowieka i mówisz: 'Jak leci, Joe?'. A on ci na to: 'Świetnie, świetnie, lepiej być nie może'.
A ty patrzysz mu w oczy i widzisz przecież, że trudno o gorzej. "
|
|
 |
|
"Są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności."
|
|
 |
|
"Czasem tak mnie to wszystko męczy, że nawet nie mam siły źle się czuć."
|
|
|
|