 |
pamiętam ten dzień doskonale. weszłam do Jego sali i sylwetke mial podłączona do duzej ilosci rurek i innych rzeczy od całej aparatury. słychać było tylko pikanie monitora przedstawiającego rytm Jego serca. trzy godziny spędzone przy Jego łóżku i trzymania za dłoń. Nawet wydawało mi się, że lekko zacieśnił palce. żegnając się z Nim obiecałam, że wrócę jutro. złożyłam mu pocałunek na czole i wyszłam. Godzina 17, dojechałam do domu gdzie w progu słyszałam tylko 'tak, rozumiem, dziękuje doktorze. do widzenia.' mama odkładając słuchawkę pokręciła tylko znacząco głową co oznaczało, że nie żyje, że mimo złożonej mu obietnicy nie spełnię jej, nie spełnię, bo Jego już nie było. Zostawił mnie, samą.. sprawił, że w środku wakacji musiałam stać na cmentarzu i patrzeć jak spuszczają Jego trumnę w dół i zasypują ją piachem. Mam nadzieję że w momencie gdy będę już miała własne dzieci to Ty będziesz zadowolony ze mnie i w Niebie będziesz mówił‘patrzcie, to moja wnuczka, dzięki mnie jest dobra'/maniia
|
|
 |
z każdym powiewem wiosennego wiatru, z każdym promieniem słońca przebijającym się przez chmury wracają wspomnienia. znowu widzę nas razem. trzymasz mnie za ręce, patrzysz na mnie tym swoim cudownym spojrzeniem. znów oparta o Twoje ramię wpatruję się w ulatniający dym z Twojego papierosa. po raz kolejny przed chwilą odjechał mi autobus i czekam na następny ogrzewana ciepłem Twojego ciała. znów zatapiam się w Twoim zapachu. znowu wracam do domu z uśmiechem na twarzy i nie rozstaję się z telefonem, na którym cały czas pojawiają się nowe wiadomości od Ciebie. ale dzisiaj Cie przy mnie nie ma. nigdy nie sądziłam, że będziesz dla mnie tak ważny. bez Ciebie jest mi tak źle, tak smutno, tak pusto i wiesz, chciałabym tylko żebyś wiedział, że nadal oddałabym wiele, żebyś wrócił... I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
minął już czas przesiadywania na ławce, i oglądania gry chłopaków w piłkę. minął już czas ognisk, na których nie było ani grama alkoholu. minął już czas wspólnego jeżdzenia na rolkach i rowerach. minął już czas zabawy w podchody. minął już czas, gdy nawet padający deszcz potrafił sprawić frajdę. minął już czas beztroskich lat dzieciństwa - wydorośleliśmy, zmądrzeliśmy, uzależniliśmy się, powyjeżdzaliśmy, zapomnieliśmy. minął już Nasz czas - dzieciaków, dla których liczył się każdy kolejny dzień. dzieciaków, którzy kochali życie - bo jeszcze do końca go nie znali.. / veriolla
|
|
 |
Dopiero było lato. Słońce. Siedzenie do późna. Wariowanie. Siadanie w byle jakim miejscu na środku drogi. Dopiero byliśmy "my". Razem, zawsze i wszędzie. Głębokie patrzenie sobie w oczy. Ale nie chwaliliśmy się naszym związkiem. Dopiero się dobrze poznawaliśmy. Dopiero łaziliśmy ze znajomymi. Było tak pięknie. Lato. Ach te lato. Przelotne wakacyjne miłości. Ale nie w moim przypadku. W moim przypadku to było coś prawdziwego. Uczucie trwa, ale boli. Przepełnia serce bólem, ciemnością. Ono chce umrzeć. Nie chce mnie już ranić. Ale serce nie pozwala odejść miłości. Tej toksycznej, zatruwającej miłości. // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
w głowie miała pustkę, w żołądku poczuła ucisk, który nie był spowodowany alkoholem pitym na czczo, rozczarowanie brało górę, łzy bezczelnie spływały po policzkach w kąciki ust, nie wiedziała co się dzieje, chciała zniknąć, nie istnieć, tak bardzo rozpadał się jej właśnie świat..
|
|
 |
...tak się płacze, gdy kogoś się bardzo kocha albo kocha, a kochać nie powinno. Z bezsilności się wtedy płacze. Bardziej niż ze smutku lub bólu.
|
|
 |
Marzyłam, ze będziesz nosił mnie na "barana". Będziemy razem oglądać filmy. Będziesz do mnie przychodził i będziemy spędzali godziny na rozmowy. Na te błahe jak i poważne tematy. Marzyłam, że będziesz mi przynosił czerwoną różę. Że będziemy razem na dobre i na złe. Tak wiele marzeń, a tak mało czasu. Tak wyszło, że moje oczekiwania przerosły rzeczywistość. Ta szara, ponura rzeczywistość. Ty o tym nie marzyłeś. Nie chciałeś tego i Twoje serce bije, ale już nie dla mnie. Moje nadal bije dla Ciebie.mimo, że to nie ma sensu. Mimo wszystko bije. Bo musi. Bo rozum mu zabrania przestać i się zatrzymać // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
[2] Chwilami spędzonymi z Tobą. Poświęconymi dla Ciebie. Dla mojej miłości. Miłości, która teraz boli i nie chce istnieć. Chce zniknąć i już nie ranić. Chce żeby te ognisko miłości zgasło raz na zawsze. // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
[1] Przypominam sobie ten wieczór. Wieczór, gdy siedzieliśmy na belach na łące. Pamiętam hihipotama z rogiem na głowie w żarcie Twoje kuzyna. A potem to jak siedzieliśmy we dwoje. Jak powiedziałam, ze mi zimno, usiadłeś koło mnie i przytuliłeś. Złapałeś za rękę i spojrzałeś głęboko w oczy. Obiecałeś, że mnie nie opuścisz. Wiesz co jest dziwne ? To, że nigdy mnie nie pocałowałeś. Do dziś nie wiem czemu. Ale może nawet lepiej. Bo jeszcze bardziej bym się przyzwyczaiła do smaku Twoich ust. Może nie chciałeś. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, ze tego już nie będzie. nie będzie spędzania wspólnie wieczorów. Trzymania za ręce i siedzenia w zupełnej ciszy. Bez zbędnych słów spoglądając na gwiazdy. Nie będzie tych chwil jak w czasie rozmawiania przez telefon patrzyliśmy na naszą gwiazdę. Tą która najjaśniej świeciła. I na nasz księżyc, wspólny, bo ten sam. Nie będzie wspaniałych chwil i nowych wspomnień. Tęsknie za tym. Za czasem spędzonym razem. // zdefiniujmymilosc
|
|
|
|