 |
|
Nie zależy mi na tym abyś mnie kochał ,
ale proszę porozmawiaj czasem ze mną tak normalnie.
|
|
 |
|
Czasem boję się Twoich brązowych oczu, czasem boję się,
że są przepełnione miłością nie do mnie.
|
|
 |
|
Gdy człowiek jest zakochany, zdecydowanie za dużo myśli.
|
|
 |
|
dostałam wszystko o co walczyłam.odzyskałam coś co myślałam,że straciłam na zawsze. moje życie zmieniło się się w tak krótkim czasie w niewyobrażalny sposób.powinnam być szczęśliwa, bo w końcu te wszystkie łzy, cierpienia i nerwy nie poszły na marne. lecz mimo wszystko,gdybym mogła cofnąć czas nie zastanawiałabym się ani chwili.wybrałabym zupełnie inny kierunek swojego życia. tak.dostałam wiele, ale straciłam jeszcze więcej.czasu nie cofnę, ale mogę zacząć od początku.kolejny cel życia.
|
|
 |
|
- Był moim tlenem, moim narkotykiem. Przez niego nie jadłam, nie spałam, nie mogłam bez niego oddychać, każdy dzień myślałam o nim, był ze mną w snach i towarzyszył mi w każdej codziennej czynności...
- Nie było warto... Tak cię skrzywdził.
- Nie było warto? Człowiek wytrzyma najgorsze tortury, ale spróbuj mu choć na jeden dzień odebrać tlen. No spróbuj.
|
|
 |
|
Ludzie zapominają, rezygnują i odchodzą. Zawsze jednak wracają - to jest jak stała w matematyce. Zawsze pewne.
|
|
 |
|
rozlała mi się herbata na oziębłej nodze, boli mnie skóra,
a serce dostaje przedwczesnych skurczy szału, bije jak
opętane, w moich myślach tysiące przekleństw, a to tylko
herbata... zastanówmy się co dzieje się w naszych głowach
gdy pojawia się cierpienie ...
|
|
 |
|
zrezygnować z marzeń, ze strachu przed porażką, to jak popełnić samobójstwo ze strachu przed śmiercią.
|
|
 |
|
urodziłam się ze zbyt małą ilością środkowych palców, by pozdrowić nimi wszystkich fałszywych ludzi.
|
|
 |
|
podobno Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, a ja jakoś nie wyobrażam sobie Boga siedzącego o 3.14 na parkowej ławce, z kubkiem taniego wina w ręce i krzyczącego na cały park "kurwa, znowu! znowu wszystko się spierdoliło!"
|
|
 |
|
-Opowiedz mi cos o sobie ..
- Mam na imie Milosc, moja matka jest Pomylka, a ojcem Przypadek. Urodzilam sie w sercu, i tam obecnie mieszkam, razem z siostra Nadzieja. Codzienne klótnie z kuzynka Nienawiscia sprawiaja, ze trace wiare w siebie, ale dzieki niej staje sie tez silniejsza. Mimo to boje sie, ze kiedys to ona wygra, ma przeciez ze soba Zazdrosc, Ból, Zdrade, Cierpienie .. A ja? Szczescie czasem wpadnie do mnie przez okno, kiedy wszyscy juz spia. Zaufanie strasznie choruje, Czulosc i Optymizm wyjechali na wakacje, nie planuja powrotu .. Rozum uwaza, ze to co robie jest irracjonalne, jest calkowitym przeciwienstwem mnie. Tak wiec zostalam sama .. Tylko ludzie, czasem o mnie dbaja, pielegnuja. Naprawde sie staraja!
|
|
|
|