 |
|
I krzyczę weź mnie ratuj, kiedy patrzysz w moje oczy, ale nie chcesz tego słyszeć, nic nie mówisz i odchodzisz. // Bonson ♥
|
|
 |
|
Krzyk, wrzaski, wyzwiska, przekleństwa. Natłok myśli w głowie, jednak najczęściej spotykany byłeś tam Ty. Pamiętasz, co mówiłam jednego wieczora ? Czy pamiętasz co Ci wtedy obiecałam ? Obiecałam nie poddać się i zacząć od początku. Obiecałam nie stracić wiary i cieszyć się drobnostkami, bo życie i tak niczego więcej nam nie podaruję. Miałam cieszyć się z tego, że jest w ogóle tak jak jest - bo jest dobrze, jestem szczęśliwa.. Obiecałam być silną i nigdy więcej nie płakać. Ale teraz mówię Ci i jestem tego pewna - nie dam rady. Złamałam daną obietnicę - płaczę co noc. I z każdym kolejnym dniem tracę wiarę. Nie jestem silna, tak jak obiecywałam. Ja nawet nie potrafię spokojnie oddychać, gdy myślę jak bardzo mi Cię tutaj brakuję. Nie mogę spokojnie na to wszystko patrzeć, gdy wiem, że Ciebie już nigdy nie zobaczę, że możesz tylko czuwać nade mną z góry. [ K ] ♥
|
|
 |
|
Przepraszam, że zbyt często na Ciebie krzyczałam, przepraszam, że nie byłam chorobliwie zazdrosna. Dziękuję za to, że pozwoliłeś mi kochać, a zarazem odejść, proszę, teraz Ty zrób to samo.
|
|
 |
|
Sam mówiłeś, że są rzeczy, których się nie wybacza, dlatego wyjdź proszę teraz i nigdy już nie wracaj. / idzysrlz.
|
|
 |
|
I jest Ci trochę szkoda, że było coś między wami, uspokajasz oddech standardowo procentami. / szanujsiegnoju ♥
|
|
 |
|
W całej próbie życia od nowa jest jeden, dość poważny i znaczący problem. Mianowicie - człowiek nigdy nie potrafi całkowicie zapomnieć. Wystarczą ułamki sekund, aby wspomnienia powróciły. Przypadkowe spotkanie niewłaściwej osoby, przypadkowe zajście w niewłaściwe miejsce, przypadkowe usłyszenie tamtej niewłaściwej piosenki. Wszystko jest kwestią przypadku, który nachodzi nas w sekundę, a kruszy duszę na kolejne mordercze godziny. / fadetoblack
|
|
 |
|
Uwielbiam wspominać, szkoda tylko, że to tak boli..
|
|
 |
|
" Kiedyś było inaczej, ja pamiętam to jak dziś, lecz żałuję kilku straconych pięknych życia chwil. Pamiętam, kiedy życie dawało kopa w dupę, często było źle, a miało być przecież super. " ♥
|
|
 |
|
" Warto mieć kogo przy sobie, kiedy reszta milczy. " ♥
|
|
 |
|
Późny wieczór. Usiadłam na łóżku, a swoje zmarznięte dłonie ogrzewałam gorącym kubkiem herbaty. Założyłam za dużą bluzę swojego brata i kaptur na głowę. Trzymając telefon w ręku moje oczy powoli zaczęły się szklić. Już sama nie wiedziałam czego chcę, wciąż popełniam błędy. Żałuję, że wtedy daliśmy sobie szansę, żałuję, że mnie pokochałeś. Przepraszam, nie chciałam Cię w taki podły sposób ranić. Wiem, obydwoje nie zapomnimy tych dwóch miesięcy spędzonych razem. Wiem też, że będzie Ci trudno pogodzić się z taką stratą. Kocham Cię, ale tego już nie naprawię. Tego nie da się zmienić. [ D ] ♥
|
|
 |
|
Może i mówię, że mam go w dupie. Że pierdole jego i tę jego nic nie wartą miłość. Może i oglądam się już za innymi chłopakami. Może nawet podoba mi się jego kolega. Ale pośród tego wszystkiego wciąż widzę jego. Chociaż wiedz, że tego nie chce. Chociaż teoretycznie zakończyłam już ten rozdział w moim życiu. Może i powiesz, że jestem żałosna, ale w głębi serca nadal coś do niego czuje. Nie potrafię ot, tak zapomnieć o tym, co było. Mimo, że mnie krzywdził. Że płakałam i cierpiałam. To za bardzo utkwiło w moim sercu. A ja nadal mam żal do siebie, że to się akurat tak musiało skończyć.
|
|
 |
|
Otworzyłam oczy i zrzuciłam z siebie gruby koc, pod którym zasnęłam dzień wcześniej. Przetarłam oczy, co okazało się dość złym pomysłem, zważywszy na to, że na mojej twarzy były jeszcze resztki makijażu. Położyłam się na plecach i zawzięcie wpatrywałam w sufit. Kątem oka spojrzałam na telefon. Nadal nic, żadnej wiadomości od Ciebie, żadnego nieodebranego połączenia. Nie płakałam, wszystkie łzy, które były przeznaczone na cierpienie z powodu Twojej nieobecności wykorzystałam wczoraj. Dziś tylko usiadłam na łóżku, wzięłam głęboki oddech i zdałam sobie sprawę, że nie ma sensu dalej na Ciebie czekać. Zrozumiałam, że po prostu o mnie zapomniałeś i muszę zacząć żyć na nowo. Bez Ciebie.
|
|
|
|