 |
|
jedyne co bym chciała w tym momencie i czego brakuje mi cholernie mocno, to sms na dobranoc od Niego. co wieczór tylko na to czekam. przyzwyczaiłam się, że pisał. właśnie teraz. przecież to nie było aż tak dawno.. chciałabym, by przed senem ponownie myślał tylko o mnie. by kochał mnie równie mocno, jak kiedyś. by nie zapomniał o tym, że ja nie przestałam go kochać.. nie przestaję i nie przestanę.. nigdy.| gazowana
|
|
 |
|
Pokochałam Ciebie, pokochałam serce Twe./ladyingreen
|
|
 |
|
Dobrze czuje się w tej chwili co jest, dobrze czuje się z Tobą, a co będzie potem już mnie nie obchodzi, co będzie to będzie.I tak jestem szczęśliwa, że mogę to wszystko przeżyć./ladyingreen
|
|
 |
|
To co było to było, zamknęłam kolejny rozdział w swoim życiu i nie zamierzam do niego wracać./ladyingreen
|
|
 |
|
I może wreszcie wszystko okaże się być dobrze, bo nie mam już sił by znów przeżyć kolejne rozczarowanie./ladyingreen
|
|
 |
|
Weź moją rękę i trzymaj ją, nie pozwól mi odejść, bądź ze mną bym nie czuła się samotna./ladyingreen
|
|
 |
|
Nie pozwolę Ci odejść./ladyingreen
|
|
 |
|
Kiedy jestem z Tobą to czas jakby na chwile zatrzymał się, nie liczy się nic, jesteśmy tylko ja i Ty.♥/ladyingreen
|
|
 |
|
Łatwo jest powiedzieć ' Witaj' Komuś nieznanemu, Trudniej powiedzieć 'Żegnaj' Komuś bardzo kochanemu ...
|
|
 |
|
impreza andrzejkowa udana. dobrze było Cię zobaczyć, po tak długim czasie nie widzenia. szkoda, że musiałeś patrzeć, jak się 'miziam' z Twoim kolegą. naprawdę, szkoda. ale musisz się już z tym pogodzić, że wybrałam Jego, zamiast Ciebie. / te.amo
|
|
 |
|
Czarna,obcisła sukienka opinała jej szczupłe ciało powodując zachwyt i zazdrosć innych.Widziała jak inni wlepiają w nią wzrok sledząc każdy jej ruch poruszajacy się w rytm muzyki.Czuła się wolna,czula jak alkohol szumi jej w głowie.Perwszy raz od dłuzszego czasu się uśmiechała będąc w ramionach nowopoznanego chłopaka.Jednak wystarczyła jej sekunda,by otrzeźwiała i by jej ciało zesztywniało.Dostrzegła go stojacego pod ścianą.Przyglądał się z zazdrością.Był pijany lecz opanowany.Chciała uciec,lecz jej ciało odmówiło posłuszeństwa.Nagle poczuła dłonie nieznajomego na swoich pośladkach.Już chciała wymierzyć mu policzek,gdy ktoś ją ubiegł-Łapy przy sobie!-wrzasnął wyprowadzając ją w stronę wyjścia mówiąc-Jeszcze raz ktoś Cię tknie to przysiegam zabije!-Nie rozumiała jego słów.Nie rozumiała tego co właśnie się wydarzyło.Ale znów poczuła się bezpieczna i kochana.A on wiedział,że właśnie trzyma w ramionach miłość swojego życia-Nie żartowałem.Naprawdę zabije-powtórzył i ją pocałował. || pozorna
|
|
|
|