 |
|
Powraca tętno ty uwalniasz mnie z objęć, powraca oddech a ja próbuję się podnieść
|
|
 |
|
A Ty podchodzisz nieprzytomnie tulisz moje ciało
i milczysz tak jakby nic się nie stało
|
|
 |
|
Nie spytam cię kim jesteś przecież się znamy,
już wcześniej zaglądałem w Twoje oczy oboje to pamiętamy
|
|
 |
|
I przestanę oddychać tym powietrzem pełnym zdrady
|
|
 |
|
W morzu łez wylanych skrycie i poupychanych w dźwiękach
|
|
 |
|
Gdzie jesteś? proszę obiecaj mi, że to nie letarg, życie w nieprawdziwym świecie pozbawionym serca
|
|
 |
|
Gdyby ktoś kiedyś powiedział: "nie idź tędy z nią"
|
|
 |
|
Obłęd, obłęd, puszczam wodze, niech się dzieje co chce, jest cudownie
|
|
 |
|
''Wiem jak było. Pamiętam chwile nie sny, a to czym żyję to doświadczenie nie łzy.''
|
|
 |
|
Wyciągnij suko ręce po to co moje, a ci je upierdole.
|
|
 |
|
Ludzie po alkoholu nie mówią głupot. Są po prostu szczerzy.
|
|
 |
|
Każdy z nas spieprzył kilka niezłych opcji.
|
|
|
|