 |
|
kazdy dzien daje mi siłe , daje mi siłe by go przetrwac , by wieczorem znalezc sie w twoich ramionach .
|
|
 |
|
bo widzisz nasze serce reaguje mocniej i szybciej niż umysł.
|
|
 |
|
"Nie zniżaj się do poziomu dla idioty. Postaraj się odcedzić sens od głupoty". / sokół
|
|
 |
|
potrzebowałam się wypłakać. płakałam przez godzine, dwie, może pięć.. nie liczyłam.. ale później, znowu na twarz ubrałam uśmiech, życie wokół mnie się toczyło, cały czas się toczy, ale jego nie ma.. mimo iż tyle czasu płakałam...
|
|
 |
|
Każdego dnia uwielbiam cie coraz bardziej [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Otwieram rano oczy i nie wierzę, że szczęście mnie dopadło. Myślałam, że to był sen, że gdy tylko się obudzę ty znikniesz. Ty nadal tam byleś. Byłeś blisko mnie, obok mnie. Tylko mój i tylko dla mnie. [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Kiedy jest się samotnym, widać wszędzie zakochane osoby, które obijają, bo sama chcesz być jedną z nich i im zazdrościsz. [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Wieczorny spacer na przemyślenia, to jest to co przynosi mi ulgę. Samotność. Nikt nie chce być samotny, każdy poszukuje miłości albo czeka aż miłość znajdzie jego. Dlaczego tak trudno ją znaleźć? Większość mówi, że ona jest za rogiem, że jest blisko nas. Tylko trudno ją dostrzec albo nie chcemy jej dostrzega i szukamy gdzieś dalej, aż ją przegapimy.. [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
miał urodziny, wysłałam życzenia, czekałam równo od północy do północy, nie otrzymałam nawet słowa "dziękuję". czy to tak wiele ? czy to tak wiele, po tylu wspólnych latach ? czy to źle, że nie chce przestać go znać mimo iż tak mnie zranił ? ma kogoś, zrozumiałam, przyjęłam, przepłakałam swoje, ale cóż, takie jest życie. tego chciał. mi mówił, że potrzebuje ze 3 lata, żeby się wyszaleć, cóż, amor ustrzelił go wcześniej, nie mam mu tego za złe.. ale po tylu wspólnych latach uważam, że zasługuje na to jedno, głupie, pieprzone "dziękuję" z jego cudownych ust...
|
|
 |
|
myślałam, że można żyć, kiedy się kogoś tak bardzo kocha, a ten ktoś nie jest z Tobą.. w sumie można. tylko czasami przychodzą takie dni, że nie chce się żyć. że życie staje się uciążliwą czynnością. że przeszkadza Ci nawet to, że oddychasz. są takie dni. raz na kilka miesięcy,gdy spędzasz z tym kimś więcej niż godzine i gdy ten ktoś patrzy na Ciebie tak jak kiedyś. a może gdyby wiedział, to by tego nie robił ? może dałby Ci troche swobody i możliwości do pokochania kogoś innego tą wielką, bezgraniczną miłością...
|
|
 |
|
istnieje. to najlepsze określenie na mój obecny stan. egzystuje, ale nie żyje. życie to uśmiechy, uczucia, łzy, ból, szczęście, przyjaźń, miłość. nie mam nic. wyobraź sobie, że ktoś zabiera Ci wszystko i karze Ci żyć. jak mam żyć, kiedy nie mam nic ? mam tylko troche siły, żeby to wszystko zdobyć. życie zaczyna się, kiedy zaczynamy zdobywać. tylko czy jestem naprawdę na tyle silna, żeby zacząć ? czy wystarczy mi już istnienia ? czy potrzebuje tej pieprzonej miłości, która tak cholernie rani ? czy jest mi potrzebna przyjaźń, która zazwyczaj okazuje się fałszywa ? czego chce ? chce się uśmiechać w smutku i płakać ze szczęścia ? czy chce po prostu egzystować bez tych wszystkich sztucznych uczuć ?
|
|
 |
|
miłość przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. odchodzi gdy najbardziej jej potrzebujemy. ludzie przychodzą i odchodzą. dorośnij dziewczynko, takie jest życie.
|
|
|
|