Boże, muszę go mieć, muszę, to musi być On, musi, bo jeśli nie, to ochujam, dostanę nerwicy natręctw, bezsenności, schizofrenii, wrzodów żołądka, drgawek, epilepsji, sklerozy, autoagresji i zawału.
Zawsze dałabym sobie rękę uciąć, że nie wytrzymasz beze mnie dłużej niż 24 godziny. Do tej ręki dołożyłabym nawet drugą i obie nogi. Od niedzieli minęło 96 godzin. Gdyby moja pewność zmieniła się w rzeczywistość byłabym kaleką.
I czuję po raz kolejny na sobie twój wzrok, chyba wspomnienia wciąż wracają, a moje serce wali jak szalone i chyba chciałabym znów byc teraz tam, gdzie Ty / i.need.you