 |
|
" Możesz czekać na kogoś latami i latami przez to umierać, możesz wybrać kogoś, kto jeszcze przed maturą będzie planował to, jak będzie wyglądała pierwsza sofa, którą razem kupicie, możesz związać się z kimś, z kim fajnie się ćpa i dobrze pije, możesz opuścić kogoś, kto Cię uszczęśliwia, możesz wybrać dobrze, być szczęśliwa albo zostać zraniona, zdradzona, porzucona, możesz też zdradzać, możesz leżeć wieczorami sama na podłodze, możesz też wieczorami na podłodze kochać się z kimś, możesz ich wszystkich zlewać, albo uganiać się za kimś, zaangażować się albo nie myśleć o nikim poważnie, możesz upijać się w barach, czuć obce ręce pod koszulką, możesz przeżyć coś tak cholernie wspaniałego, że późniejsza utrata tego będzie Cię bolała już do końca życia albo codziennie być budzona spojrzeniem tego jedynego, możesz wybierać, zmieniać scenariusze, mieszać postacie i dialogi, możesz, możesz tyle rzeczy cholera, a Ty, Ty siedzisz i gapisz się w ściane. "
|
|
 |
|
Czasami trzeba się od kogoś bardzo oddalić, by zobaczyć jak wygląda naprawdę.
|
|
 |
|
"Jestem szczęśliwa, ale nie wolno mi myśleć, że tak będzie zawsze"
|
|
 |
|
" Nie wolno w związku oddać "wszystkiego" co się ma. Trzeba mieć swoje życie, swoje zainteresowania i pasje, bo dzięki temu stajesz się bogatsza wewnętrznie. Trzeba przez całe życie rozwijać się, uczyć, starać się być coraz lepszym. Tylko wtedy będziesz mogła coraz więcej z siebie dać, czyli w najpełniejszy sposób realizować to, w czym tkwi sens bycia razem - dzielić się z drugim człowiekiem wszystkim, co masz, dzielić się z nim życiem. "
|
|
 |
|
On nie rozumiał matematyki, ja - Jego osoby. Z czasem nauczyłam Go, jak wyłącza się czynnik spod pierwiastka, dodaje potęgi, wylicza kąt wpisany. On? Nauczył mnie kochać.
|
|
 |
|
niby nie był o mnie szczerze zazdrosny . cieszył się , że to inni chłopacy mogą mu mnie zazdrościć , a on i tak wiedział , że dla nich jestem nieosiągalna .
|
|
 |
|
Wakacje- okres,w którym mamy nadmiar wolnego czasu, zrzędzimy naokrągło, że nam się nudzi, ale mimo to za żadne skarby nie chcielibyśmy iść już do szkoły! :D
|
|
 |
|
biorę pistolet i rozstaję się bez łez
|
|
 |
|
Bezsenna noc, niezasłonięta firanka, uchylone okno. Stoję, dopalając papierosa, zastanawiam się nad sensem tego wszystkiego. Nie mam pojęcia, dlaczego o wschodzie słońca zebrało mnie na refleksje. Na biurku leży szkicownik. Obrazy niedokończone. I jak mam być szczęśliwy, Mój Ojcze, kiedy zostałem sam na wieki w mieście miłości?
|
|
 |
|
mam zamiar odejść i nie mam zamiaru oglądać się za siebie i nie mam zamiaru się żegnać. żyłem sam, walczyłem sam, sam radziłem sobie z bólem, umrę sam
|
|
 |
|
najgorsze są noce. nie moge już tego wytrzymać
|
|
 |
|
nie jestem młodą, piękną duszą- ja po prostu jestem pierdolnięty, chory psychicznie
|
|
|
|