 |
|
Chciałabym pójść z Tobą na spacer i powiedzieć Ci jak bardzo potrzebuję kogoś takiego jak Ty.
|
|
 |
|
Słodkich snów, Ty egoistyczny skurw*ysynie.
|
|
 |
|
i nie zapomnę Jego wzroku Gdy mnie tak bardzo pożądał.
|
|
 |
|
wakacyjna przygoda , która stała się czymś więcej .
|
|
 |
|
hektolitry wódki i tysiące papierosów
- oto do czego mnie doprowadziłeś .
|
|
 |
|
Była zwykłą nastolatką, a zarazem niezwykłą. Uwielbiała długie spacery donikąd, pijąc malinowego Kubusia. Kochała godzinami opowiadać o swoich uczuciach i wygłaszać swoje poglądy o życiu. Często upadała, ale robiła wszystko by wstać, przez co była silniejsza. Kochała żyć chwilą,cieszyć się każdym porankiem i kroplami deszczu.. Płakała, często płakała gdy przestawała wierzyć w cokolwiek, ale szybko ocierała łzy i wszystko naprawiała. I za to wszystko, była jego ideałem, który kochał ponad życie.
|
|
 |
|
Nie przepraszaj, mam to w dupie, przeproś siebie
|
|
 |
|
wszystko powoli dochodzi do mnie, otrząsam się z goryczy najlepszych wspomnień
|
|
 |
|
nie mów mi, że postępuje źle, wiem to
|
|
 |
|
Szanuję szczerość, a kłamstw nie wybaczam.
|
|
 |
|
i gwarantuję Ci, że kiedyś będziesz prosił , żebym wróciła, ale zrobię tak jak Ty zrobiłeś . będę zimną suką bez uczuć tak jak Ty zimnym sukinsynem , który chuja wie o miłości , będę słodko pierdolić, że w ogóle mnie nie interesujesz .
|
|
 |
|
Oddech , zostawiał ślad na oknie . Zachmurzone niebo , dominowało tego dnia ponownie . Pogoda nie zmieniała się już od tygodnia , wraz z nią jej nastrój także . Usłyszała pukanie do drzwi - nie ma mnie dla nikogo - cichu i piskliwy głosik przedarł się do drzwi przez powierzchnię pokoju . - Chodź na obiad , czekamy na ciebie - głos matki , przypominał o porze obiadowej . Wzruszyła tylko ramionami , nakreślając na szybie małe serce . Przyłożyła dłoń do kołatającego serca , coraz powolniejszego , coraz bardziej zmęczonego życiem jak ona . - Wiem że cię to boli , ja też to czuję , gdyby tylko wiedział że bijesz dzięki niemu , a ja oddycham , na pewno by nie odszedł . - otarła szybko spadające łzy , które były oznaką słabości , słabości jaka po nim została . - Ale nie przejmuj się , poradzimy sobie , przecież została nam jeszcze wiara , bo nadzieja odeszła wraz z nim . - podkuliła nogi zakrywając twarz , a dłonią otuliła tak bardzo tęskniące za nim serce .
|
|
|
|