 |
|
Nadam sobie prawo do palenia papierosów i używania wulgaryzmów, pewności siebie ponad normę i nie noszenia stanika. Będę się chwalić swoimi majtkami i zdzierać obcasy na nierównych chodnikach. Jeśli najdzie mnie ochota, nie dopnę ostatniego guzika w tak skąpej bluzce i upiję się do cna. Nie pogardzę też głośnymi napadami histerii i piciem wina w piaskownicy o piątej piętnaście nad ranem. Jeśli tylko będę chciała. A potem i tak całą winę zrzucę na Ciebie.
|
|
 |
|
-Co tam wisi? -Zegar. -Dlaczego zakryłaś go tym starym kocem? -Bo denerwowała mnie prędkość, z jaką uciekał czas. -Może i jest stary, ale nie kłamie... Kolejne godziny wymykają nam się przez palce, a my nic nie możemy na to poradzić... Powiedziałbym raczej że zrobiłaś to z czystej... -Bezradności.
|
|
 |
|
I mimo wszystko życzę Ci szczęścia w miłości .
|
|
 |
|
Jak Martin Solveig powiem Ci ' Hello'
Jak Beyonce i Lady Gaga spytam o Twój 'telephone'
jak Black Eyed Peas poproszę 'rock that body'
na koniec jak James Blunt wyszepczę cicho 'goodbye my lover'
Ty jak eminem będziesz błagał 'baby come back'
nie ulegnę.
Powiem Ci 'fuck you' jak... ja.
|
|
 |
|
I wcale nie chodziło mi o seks. Ja po prostu chciałam obudzić się wtulona w jego nagi tors... Chciałam w koszulce przesiąkniętej jego zapachem, przechadzać się po apartamencie w Los Angeles. Chciałam wstać nieco wcześniej, by przegotować nam śniadanie... Później obudzić go delikatnym pocałunkiem i zaprosić na dół... Chciałam mieć go tylko dla siebie... Być jego snem, marzeniem, a nawet sennym koszmarem... Stać się jego nieodłączną częścią...
|
|
 |
|
Czy jest coś gorszego niżeli śmierć? Życie, jeśli pragniesz umrzeć.
|
|
 |
|
Wdech ,wydech . Wdech , wydech . Ok , już Cię minęłam .
|
|
 |
|
dodupizm,wkurwinizm,kochanizm,smutynizm i inne takie niezwykłe choroby ludzkości.
|
|
 |
|
a jak będę umierać to się uśmiechnę i powiem : Kurwa fajnie było !
|
|
 |
|
A największą moją wadą było to, że kochałam na zabój jednego, jedynego faceta. Jego imię było moim mottem. Pierwszą literę miałam wytatuowaną na karku, wodę toaletową trzymałam w szafce, bo on tak pięknie pachniał. Spałam, wtulając się w jego bluzę, a w portfelu nosiłam jego zdjęcia. Tak. To prawda co mówiła mi przyjaciółka: to naprawdę była chora miłość. Psychiczne uzależnienie.
|
|
 |
|
Czas przeszły - byłeś ważny. czas teraźniejszy - jesteś ważny.
czas przyszły - poradzę sobie bez Ciebie
|
|
 |
|
Pamiętaj, tylko Ty znaczysz zajebiście wiele.
|
|
|
|