 |
|
chciałabym zapomnieć o nocach, w których skręcałam się z bólu. przepełniona tęsknotą, odliczałam godziny do ranka, by wstać i zachowywać się jak człowiek. dławiłam się łzami wpływającymi z wnętrza mojej duszy. byłam zagubiona, przerażona wszystkim co mnie otacza. potrzebowałam bliskich obok, a równocześnie pragnęłam samotności. zachorowałam na miłość, której nie mogłam zdobyć. czekałam, odliczałam sekundy od naszego rozstania. rozważałam samobójstwo, oddychałam z przymusu. nigdy nie zapomnę tamtych chwil.
|
|
 |
|
Lojalnosc szczerosc w sercu prawda w oczach
Lzy jak radosc nigdy na pokaz
Nadal nie chillout surowy klimat
Nie znajdziesz ciepla tam gdzie panuje zima
|
|
 |
|
Prawda jest taka, że uczucie samotności dogania cię wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Ale po Ginie z tonikiem wszystkiego się można spodziewać.
|
|
 |
|
Chcę żebyś znosił moje humory. Głaskał mnie po brzuchu gdy przeżywam ciężki okres. Rozumiał, że mimo iż nie powinnam jeść czekolady, czasem po prostu muszę pochłonąć całą tabliczkę. Chcę żebyś wiedział, że podoba mi się gdy zaznaczasz palcami linię moich ust zaraz przed pocałowaniem mnie. Gdy delikatnie przejeżdżasz ustami po mojej szyi aż do ucha. Chcę żebyś nadal przytulał mnie jakbym była czymś najcenniejszym. Byś uśmiechał się jak najczęściej, byś był szczęśliwy i robił to co lubisz. Byś bez pytania mnie, wpadał do mnie co rusz, nawet jeśli miałbyś spędzić ze mną tylko sekundkę. Bo ja tak naprawdę jestem uzależniona od ciebie już od dawna, tylko nie wiem jeszcze jak ci to powiedzieć.
|
|
 |
|
Mam tysiąc fantastycznych wspomnień związanych z Tobą. Im więcej czasu upływa, tym bardziej jestem zakochany. Myślałem, że mocniej już nie można. Kocham Cię, kiedy się śmiejesz. Kocham Cię, kiedy się wzruszasz. Kocham Cię, kiedy jesz. Kocham Cię w soboty wieczorem, kiedy idziemy do pubu. Kocham Cię w poniedziałki rano, kiedy jesteś jeszcze śpiąca. Kocham Cię, kiedy śpiewasz do zdarcia gardła na koncertach. Kocham Cię rankiem, kiedy po wspólnie przespanej nocy nie możesz znaleźć swoich kapci, żeby iść do łazienki. Kocham Cię pod prysznicem. Kocham Cię nad morzem. Kocham Cię w nocy. Kocham Cię o zachodzie słońca. Kocham Cię w południe. Kocham Cię teraz.
|
|
 |
|
Kocham Cię bo pachniesz szczęściem na każdym kroku. Kocham, bo mój cały świat ma kolor Twoich oczu
|
|
 |
|
"Wzajemnie zasilamy się dobrem, wzajemnie przygaszamy się złem"
|
|
 |
|
Ale z przeszłością jest jak ze starymi butami, które szkoda wyrzucić, bo wciąż pamięta się, że były wygodne
|
|
 |
|
Człowiek się zmienia, wyrasta ze starych sytuacji jak dziecko z ubrań. Czas płynie i zmienia wszystko.
|
|
 |
|
Zbyt szybko się rozkręcasz, zapominając, że nie jestem już tą samą osobą, którą byłam wcześniej. Co nie ukrywam... jest bardzo intrygujące...
|
|
 |
|
Tak, już wszystko w porządku. Czasem tylko sprawy nie wyglądają tak, jakbym chciała by wyglądały. A później przychodzi słońce i wszystko ma swoje rozwiązanie.
|
|
 |
|
"- «Dal'Sharum» oddają się swojemu bólowi - szepnęła mu do ucha, gdy «dama'ting» podeszła do stołu, by zebrać narzędzia. Młodzieniec poczuł ostre ukłucie, gdy «dama'ting» oczyściła ranę, a potem ból wprost eksplodował, gdy wykręciła jego ramię, by nastawić kość. Jardir wgryzł się w patyk i próbował postąpić tak, jak nakazała mu dziewczyna, próbował otworzyć się na ból, choć nie do końca rozumiał sens tego polecenia. Przez moment wydawało mu się, że nie zniesie więcej, ale wtedy, zupełnie jakby przeszedł przez jakieś drzwi, cierpienie stało się czymś odległym. Otworzył usta, a owinięty płótnem patyk, już niepotrzebny, wypadł spomiędzy warg." - Peter V. Brett, Pustynna Włócznia, księga I
|
|
|
|