 |
|
mój problem polega na tym, że za bardzo angażuję się w to, co najbardziej mnie niszczy.
|
|
 |
|
uwielbiam, gdy tak leżysz obok mnie i najzwyczajniej na świecie, po prostu jesteś.
|
|
 |
|
nie jestem ideałem, nikt nie jest. nie zawsze umiem pomóc, nie umiem pocieszać, jedyne co mi idzie to cierpliwe słuchanie - a czasami i to nie bardzo. boję się odpowiedzialności i trudnych decyzji. ale umiem kochać. całym sercem, tak jak tylko umiem. może nie zawsze to okazuję, ale tak jest. a prawdziwi przyjaciele są dla mnie takim prywatnym skarbem, który zakopałam głęboko w sercu. i nawet jak nie zawsze ich doceniam to oni zawsze tam są.
|
|
 |
|
wcale go nie idealizuje, nic nie poradzę na to, że jest doskonały.
|
|
 |
|
nie płacz. to już zostało opłakane tyle razy.
|
|
 |
|
On wie, że zawsze będzie mógł na mnie liczyć. niezależnie od wszystkiego.
|
|
 |
|
kocham cię i zależy mi na twoim szczęściu, niezależnie od tego, kto to owe szczęście Ci podaruje, choć wolałabym to zrobić osobiście .
|
|
 |
|
tak naprawdę w życiu nie ma nic cenniejszego niż radość w oczach osoby na której Ci zależy.
|
|
 |
|
życie jeszcze nie raz skopie ci dupę, weź się w garść i pokaż wszystkim, że masz gdzieś swoje porażki.
|
|
 |
|
ciężko mi zrozumieć jak to szybko zleciało. wciąż wracam do dnia w którym się poznaliśmy, byliśmy tacy ciekawi siebie choć tak wiele nas różniło, to jednak coś połączyło. z każdym dniem stawaliśmy się sobie coraz bliżsi, nadeszły chwile w których nazwaliśmy się przyjaciółmi i wtedy czułam, że naprawdę mam osobę na której mogę polegać. potem stało się coś więcej chodź nie znam dokładnego dnia, miesiąca i godziny. nie mam pojęcia kiedy to się zaczęło i nasilało się z każdą chwilą. ale staliśmy się dla siebie kimś więcej, lubiliśmy słodko się do siebie zwracać, opowiadać o planach na przyszłość. pewnego dnia z Twoich ust wyszło słowo 'kocham'. i to chyba wtedy poczułam, że mam wszystko na co tak długo czekałam. gdybym miała podać definicje szczęścia, to byłaby ta chwila. trudno mi uwierzyć, że to tylko półtora roku a my już nie potrafimy bez siebie żyć.
|
|
 |
|
Dostrzegłam w Nim, to czego inni u Niego nie widzieli. Dostrzegłam w Nim, to, przed czym przestrzegali mnie przyjaciele. Zobaczyłam, że On jednak nie jest taki, jak mówią inni. A może po prostu Go nie znam? Może nigdy nie wiedziałam, jaki jest na prawdę? Może tylko udawał. Może się zmienił. A może po prostu jestem na tyle naiwna, by wierzyć w każde Jego słowo. / legalove
|
|
 |
|
Nie mam Cię, ale boję się, że Cię stracę, dziwne, prawda?
|
|
|
|