 |
|
Niektórzy ludzie będą Cię kochać za to, kim jesteś. Inni będą Cię z tego samego powodu nienawidzić.
|
|
 |
|
LUBIĘ SPAĆ, GDY JEST MI ŹLE. MOGŁABYM PRZESPAĆ ŻYCIE.
|
|
 |
|
Jesteś moim wszystkim, kocham Cię Łobuzie mój!
|
|
 |
|
Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć.
|
|
 |
|
I to szczęście, gdy nie widzisz kogoś tyle czasu, a przez te kilka dni, które spędzacie razem, mimo czasu i odległości, wciąż, w każdej minucie dostrzegasz miłość w Jego oczach, która daje siłę na kolejne kilka miesięcy.
|
|
 |
|
PÓŁTORA ROKU RAZEM, KOCHAM CIĘ! ♥
|
|
 |
|
Jest mi ciężko ale ktoś powiedział, że nieważne co by w życiu się działo trzeba iść naprzód. Dumnie stawiać każdy krok, nawet jeśli podstawiają Ci nogi radując z każdego upadku. Podnieść się i z uśmiechem na utach pójść dalej - podnieść się choćby mieli z siłą tysięcy wdeptać Cię w ziemie.
Jeśli zrozumieją, że nie ma NIC.. nic co by mogło Cię zniszczyć - odpuszczą.
A wtedy TY z tym uśmiechem na ustach będziesz najszczęśliwszą osobą na ziemi.
Będziesz świadom tego, że nic nie jest w stanie zabić Twojej duszy pomimo, że ciało poddało się na starcie. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Wyrosłam z przeżywania tego, że ktoś odchodzi, bo tyle razy przeszłam przez wszystkie fazy straty, że kolejnym ludziom po prostu każę spierdalać zanim przyjdzie im do głowy myśl, żeby mnie zostawić. [ ej_co_ty_odwalasz ]
|
|
 |
|
Bólu samotności nie można porównać z żadnym innym bólem - jest tak dominujący jakby był z innego świata. Jakby dusza była na wygnaniu, jakby zawiódł cały świat, jakby nikt i nic z zewnątrz nie mógł pomóc, bo człowiek dociera do własnych granic, za którymi jest tylko pustka. | Marzena Rogalska
|
|
 |
|
JESTEŚ KOBIETĄ. MOŻESZ WSZYSTKO.
|
|
 |
|
A Ty? Ile razy umarłeś podczas swojego życia? — no ile?
|
|
 |
|
Wchodzę do chatki i już od wejścia przywitała mnie fala chłodu.Nic się nie zmieniło.Piec nadal jest po lewej stronie,tak samo jak Twoje łóżko.Telewizor i stół,przy którym zawsze siadaliśmy i rozmawialiśmy,nadal jest po prawo.W drugim pokoju wciąż stoją dwa fotele.Przymykam oczy.Przypomina mi się chwila,gdy siedziałaś na nim,na twarzy namalowany miałaś uśmiech,a przy Tobie stały równie uśmiechnięte Twoje córki.Chciałabym,żeby podłoga znowu zaskrzypiała i zasygnalizowała przybycie gości.Chciałabym usłyszeć,jak ich witasz i zapraszasz do środka.Nawiedza mnie smutek i tęsknota.Nie przytulę się już do Ciebie i nie zapytam o Twoje zdrowie.Czuję,jak do oczu podchodzą mi łzy.Zaciskam zęby.Nie zamierzam płakać,bo wiem,że Ty byś tego nie chciała.Tak rzadko się widywałyśmy i stało się.Usnęłaś,a Naszym kolejnym spotkaniem był moment,gdy podchodziłam do trumny i miałam tylko chwilę,by się z Tobą pożegnać.Nie wytrzymam dłużej.Po policzku spływa mi łza i z hukiem odbija się o podłogę.//kinia-96
|
|
|
|