 |
|
-A ty wgl wiesz co to jest miłość?-Tak, to jest coś czego cholernie mi potrzeba i czego nie mogę mieć.
|
|
 |
|
Nie wiedziała co powiedzieć, nigdy nie spodziewała się usłyszeć takich słów od niego. Zdołała tylko wyszeptać "Wybaczam ci" po czym obydwoje odeszli razem, trzymając się za ręce na długi spacer.
|
|
 |
|
Od wielu tygodni siedziała w domu jednak tego dnia postanowiła że tak dłużej być nie może, nie pozwoli aby przez jedną osobę zatrzymał się jej świat. Wstała, ubrała się i wyszła nie patrząc ani na chwilę w kierunku lustra. Wychodząc była tak zamyślona że nie zauważyła że gdy otworzyła drzwi, ktoś pod nimi czekał. Był to On, nagle wszystko do niej wróciło, każde wspomnienie jakie mieli razem, każdy ból który jej zadał, nie wiedziała co zrobić, stała nie ruchomo. W końcu zebrała się i zaczęła mówić, wręcz krzyczała przez załzawione oczy "Po co tu przyszedłeś, nie wystarczy ci tego jak bardzo mnie zraniłeś?!" On jej tylko odpowiedział " Przyszedłem bo wiedziałem, jak bardzo cierpisz ponieważ czułem dokładnie to samo, wtedy zrozumiałem jak bardzo mi na tobie zależy i że nie chce cie stracić po raz kolejny. Wiem że to niewiele ale przepraszam cię, przepraszam za to że jestem takim debilem, i przepraszam za to że akurat we mnie musiałaś się zakochać, bo wiem że nie jestem wart ciebie.
|
|
 |
|
Wcale na ciebie nie czekam, nie idę spać tylko dlatego że boje się iż napiszesz, a ja to przegapię.
|
|
 |
|
Teraz już wiem jak czuje się lalka którą odłoży się na półkę i nie wie czy jeszcze się nią pobawi.
|
|
 |
|
-Co robisz? -Robię wszystko aby o nim nie myśleć -I jak ci idzie? - A jak myślisz?
|
|
 |
|
Podaj przykład czegoś na czym ci nie zależy- .... - Przecież to moje imię- No właśnie.
|
|
 |
|
-Następny!, a pani miłość proszę pokazać jak bardzo może pani zranić -Gratulujemy zdała pani !
|
|
 |
|
-Nie żałujesz? - Tak, ale było warto dla chwilowego szczęścia.
|
|
 |
|
Chociaż nie była już małą dziewczynką, nadal huśtała się na huśtawce na przekór wszystkim i wszystkiemu. Tylko tam czuła się wolną, wolną od problemów, od rzeczywistości i od tej pojebanej miłości.
|
|
 |
|
Dopiero dzisiaj obudziłam się tak naprawdę, zdając sobie sprawę że przez ostatnie tygodnie żyłam w bańce szczęścia, a bańka jak to bańka kiedyś musiała pęknąć.
|
|
 |
|
Leże na łóżku i czekam aż napiszesz, czekam na dźwięk który oznajmi mi że tobie też zależy ale jak widać znowu się przeliczyłam, wiedziałam że się rozczaruje dlatego nie chciałam się angażować, ale skoro się nie angażowałam to dlaczego czuje jak serce rozrywa mnie od środka,odpowiedź bardzo prosta; bo byłam na tyle głupia aby sobie wmówić że jesteś inny.
|
|
|
|