 |
|
kiedyś wchodziłam do pomieszczenia i zastanawiałam się, czy obecni tam mnie polubią. Dziś wchodzę i zastanawiam się, czy to ja ich lubię
|
|
 |
|
pamiętaj księżniczko, łobuz kocha najbardziej
|
|
 |
|
nie chcę nic sugerować, ale wszystko ma swój początek i koniec
|
|
 |
|
a kiedy wrócisz, będę Cię kochać jak nigdy dotąd
|
|
 |
|
miłość jest wtedy, kiedy dwoje ludzi do siebie w ogóle nie pasuje, ale mimo to codziennie wypijają poranną kawę a wychodząc do pracy żegnają się pocałunkiem.
|
|
 |
|
"Wczoraj nie widziałem tego co dziś widzę. Wtedy przyjaciele a dziś się nimi brzydzę."
|
|
 |
|
(1)Jeśli coś stracisz.. jeśli to było dla Ciebie coś bardzo ważnego to nie jesteś w stanie z tym się od tak pogodzić. Nie da się od tak zapomnieć, nie da się zmienić tego z dnia na dzień z czegoś najważniejszego w nic. Jeśli nie można tego naprawić, jeśli nie możesz tego odzyskać i zdajesz sobie sprawę, że to już nie wróci ogarnia Cię ogromna pustka. Czujesz, że czegoś Ci brak i wiesz czego. Niestety ale nie znajdziesz nic zastępczego, bo nic już nie będzie takie samo... Nikt nie jest w stanie Ci zastąpić akurat tej osoby, którą utraciłeś... Zostają Ci tylko wspomnienia, te piękne wspomnienia, które tak strasznie przypominają Ci jak kiedyś było cudownie, a jak jest teraz. Ranią, te wspomnienia cholernie ranią, ale pozostały Ci tylko one więc ich się trzymasz.
|
|
 |
|
Zawsze chciałam być Twoja, nigdy nie było żadnego " ale" .
|
|
 |
|
Najgorszy jest strach przez utratą osoby, która w tak krótkim czasie stała się dla nas ważna.
|
|
 |
|
Trochę się zdenerwowałam, a trochę mi się zrobiło smutno. Zawsze mi jest smutno, kiedy się przekonuję, że oceniłam kogoś za wysoko.
|
|
 |
|
Każdy ma problemy i idzie pod górkę. Tylko niektórzy mają Mount Everest, a inni pagórek.
|
|
 |
|
Kochasz się z kimś i myślisz już, że będzie tobą razem z tobą, że zlepicie się i będziecie tak na zawsze, głowa w głowę, serce w serce, że w wielkim ognisku miłości spalisz tę samotność, ten cały tłuszcz życia, druzgocącą ohydę własnego istnienia! A tymczasem: on tylko wstaje i idzie do łazienki się wysikać, a ty leżysz i patrzysz na zwały cellulitisu, które niegdyś były twoimi udami.
|
|
|
|