 |
|
14:14 PRZYPADEK? // szeejk
|
|
 |
|
pamiętała jego każde słowo, każdą obietnicę, przestrogę. uwielbiała jego słyszeć jego głos, teraz może go odsłuchiwać tylko wtedy, gdy mówi do innej 'kocham cię'. // szeejk
|
|
 |
|
to że się zaczęłam uśmiechać, że znowu zaczęłam nosić sukienki, że przyjaciele są teraz numer one, że jakoś sobie to niby ułożyłam, choć wcale nie ułożyłam.. to kurwa nie znaczy, że o tobie zapomniałam. // szeejk
|
|
 |
|
ja zrobię swoje, a Ty wymyśl swój kolejny pretekst
|
|
 |
|
powiedz ile razy chciałeś zrobić coś więcej, podjąć ryzyko, żeby chwycić za nogi szczęście
|
|
 |
|
więc za każdym razem kiedy łapię wdech, wiem, że to jeden wdech mniej, a nie jeden wdech więcej
|
|
 |
|
nie mam czasu, czas to pieniądz, pieniądz to gwarancja chleba
|
|
|
|