 |
|
Mam wszystko Jestem niczym Pełno we mnie złej śmierci Co oczami wypływa Czasu mam zbyt wiele Więc z nudów się zabijam I nic mi więcej nie trzeba.
Skup się i poczuj jak płynie krew jak bije serce, posłuchaj swoich myśli Jedno istnienie, Jedno życie, Jak dużo, Jak mało, Ile władzy, w twoich rękach (nie należy).
|
|
 |
|
Pamiętam jak raz wróciłam do domu pijana, było o tyle gorzej, że mama musiała odbierać mnie z policji. Rano bałam się wyjść z pokoju. Tak często nieświadomie i niechcący raniłam rodziców. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym jaka krzywdę im wyrządzam i co muszą czuć kiedy widzą mnie w takim stanie. Byłam egoistką, to okropne uczucie wiedzieć że czasami znów robię to samo.
|
|
 |
|
Ona najlepsza przyjaciółka olała mnie bo inni coś gadali ? Pierdole to nie była prawdziwa przyjaźń, ona mnie olała dla chłopaka, zobaczy przejedzie się nieraz ale w tedy nikogo nie będzie miała. Wiem bo ja też olewałam wszystkich dla swojej "wielkiej" miłości a co się okazało to jest on zwykłym frajerem. Ona też w końcu zobaczy co to znaczy "prawdziwa" miłość.
|
|
 |
|
I tak się zaczyna jesteś w sprzeczce z jedną osobą, wpierdalają się inni i zaczyna się bałagan. Kłócisz się z jedną osobą później drugą itd. Jeden doda swoje, kolejny doda coś innego, inny odejmie i zaczyna robić się jeden wielki burdel.
|
|
 |
|
Czy można kochać więcej niż jedną osobę ? Nie mówię tu o rodzicach, dziadkach, ciotkach.
|
|
 |
|
Było kilka pocałunków, spacerów, nocnych rozmów, ale nic poza tym. Mówi się, że kto pierwszy powie "KOCHAM" przegrywa, i z tym się nie zgodzę, bo leżąc z córką w szpitalu, słysząc swoją zapłakaną córkę jak ją kują od godziny, sama się popłakałam, a on przyszedł i otarł łzy i powiedział, że nas kocha mimo tego że to nie jego dziecko. Zależało mu. Ale to on na sylwestra mnie zostawił, i to co zrobił też go zabolało. Widziałam jak pije czystą na ławce bez popity, wszyscy nie wiedzieli o co chodziło tylko ja i on o 6 rano odprowadził mnie pod dom przepraszał za wszystko, popłakał się. Pierwszy raz widziałam tak szczery płacz u faceta. Dalej na grubszych imprezach coś miedzy nami zajdzie ale tylko pocałunki nic więcej nie było i prawdopodobnie nie będzie.
|
|
 |
|
I był tam,ze mną i nie pozwolił się nikomu do mnie zbliżyć,i choć cholernie nie lubię ograniczania swojej przestrzeni i swobody osobistej to pasował mi ten układ,na tę noc miałam dosyć mężczyzn.Byłam ja i były narkotyki,we mnie przy mnie,wszędzie.I on też był,wciąż,cały czas,trwał jak nikt inny i martwił się i pozwalał spać w swoich ramionach .I wyburzył do kogoś bo przypadkowo strącił mi torebkę,i pilnował żebym zawsze miała pełną szklankę choć ciągle powtarzał że za dużo piję.I trzymaliśmy się za ręce a wracając dał mi swoją kurtkę,podobno bo byłam w takim stanie że niektóre fakty zwyczajnie zatarły się gdzieś w czasie,po drodze,a droga była długa i kręta i było też kilka bliższych kontaktów z asfaltem.I odprowadził mnie do domu i położył do łóżka tym samym kładąc się przy mnie i naprawdę byłam mu wdzięczna i naprawdę było mi dobrze ale mimo wszystko nie potrafiłam wybić z głowy myśli że to nie jego chcę,że on nie jest nim,że przecież nigdy nim nie będzie / nacpanaaa
|
|
 |
|
KAŻDY Z NAS CZEGOŚ ŻAŁUJE. KAŻDY Z NAS W NIEODPOWIEDNIM MOMENCIE POWIEDZIAŁ KILKA SŁÓW ZA DUŻO. KAŻDY Z NAS, CHOCIAŻ RAZ POWIEDZIAŁ NIE, WTEDY, GDY SERCE TAK CHOLERNIE BŁAGAŁO O TAK. KAŻDY Z NAS WYBRAŁ NIEWŁAŚCIWĄ DROGĘ, NIEWŁAŚCIWEGO CZŁOWIEKA U BOKU I NIEWŁAŚCIWE EMOCJE. TO NIC ZŁEGO POPEŁNIAĆ BŁĘDY PRZECIEŻ JESTEŚMY TYLKO LUDŹMI
|
|
 |
|
Mężczyźni nie reagują na słowa, reagują na brak kontaktu.
|
|
|
|